2011-11-19 Zapiski brukselskie - część piąta

Tylko w Brukseli można ujrzeć taki obraz, gdzie kler daje a nie bierze.

 8.11.2011r. Po powrocie z muzeum, z Maciejem Świeszewskim, ks Krzysztofem Niedałtowskim i Karolem Rogało, idziemy na lunch. Oczywiście muszą być owoce morza, które mi się już przejadły. Brakuje mi polskiego wiejskiego jadła. Po drodze, przez chwile towarzyszy nam Paweł Huelle z małżonką, w nowym kapeluszu, który wczoraj kupił. Dumnie nam go prezentuje. Przyjmuje kilka Euro od Krzysztofa na metro, nie ma gdzie kupić biletów, a automaty banknotów nie przyjmują.

- Tylko w Brukseli można ujrzeć taki obraz, gdzie kler daje a nie bierze – komentujemy, śmiejąc się.

Pogoda lepsza niż wczoraj, nie ma mżawki. Na ulice wylegli żebracy. Wygodni są, wczoraj pogoda im nie odpowiadała i pozostali w domach.
Moi wspóltowarszysze zamawiają mule i ostrygi, jedną butelkę wina, potem drugą, ja wyłącznie zupę rybną. Koniak ze mnie jeszcze nie wyparował. Krzysztof opowiada o wyprawie do Wietnamu, jaką wkrótce rozpocznie.
Po dwóch godzinach udajemy się do muzeum sprawdzić, jak trwają przygotowania do otwarcia. Po wizycie, uspokojeni wracamy na stare miasto. Rozdzielamy się, ja z Karolem wybieram się na piwo i po drodze, na ulicy zatrzymujemy się na ślimaki, ostrygi i lampkę białego wina. Tutaj, jedząc na ulicy, czujemy się najlepiej. Spoglądam na zegarek, czas wziąć prysznic, wbić się w garnitury.
- Maciej, spalisz się – mówię po wejściu do pokoju hotelowego, widząc go siedzącego na łóżku. Blady jak ściana, ale pod tą trupistyczną powłoką pulsuje.
- Musisz napić się koniaku – Karol, nie pyta o zgodę i nalewa mu do szklanki.
Potem druga szklaneczka i już lepiej.
Godzinę później  Maciej jest już w śnieżnobiałej koszuli, odrestaurowany.

Zobacz także

Dlaczego ta książka?

Dlaczego ta książka?

Napisaliśmy razem kilka książek, kilkanaście artykułów opublikowanych w „Polityce” (wspólnie, bo Pytlakowski od 1997 roku pracuje w tej redakcji i napisał tam, skromnie licząc, z sześćset tekstów), nakręciliśmy wspólnie dwa filmy dokumentalne. Przez pewien czas postrzegano nas jako nierozłączny tandem Latkowski–Pytlakowski (układ alfabetyczny), co było krzywdzące, bo każdy z nas chciał jednak być postrzegany osobno.

Gazeta Telewizyjna: O Granicach kariery.

Gazeta Telewizyjna: O Granicach kariery.

Sylwester Latkowski przygląda się znanym ludziom, którzy przeżyli załamanie kariery. Znany dokumentalista (nakręcił m.in. "Blokersów" i "zabić Papałę") przepytuje zarówno dawne gwiazdy, które nie mogą albo nie chcą wrócić na szczyt, jak i te postaci, którym udało się podźwignąć. Wszyscy decydują się na szczerą rozmowę z Latkowskim. Nie po to, żeby się skarżyć - po prostu chcą opowiedzieć swoją historię.

Kwiecień 2010. Dom Marii i Lecha Kaczyńskiego w Sopocie

Kwiecień 2010. Dom Marii i Lecha Kaczyńskiego w Sopocie

Dom Marii i Lecha Kaczyńskiego w Sopocie - kwiecień 2010 roku.

Archiwum bloga, rok 2004 (2)

I.S.: Przeprowadził pan ostatnio rozmowy z Tomaszem Lisem, dziennikarzem wyrzuconym z TVN, i z Mariuszem Walterem, jego szefem. Po czyjej pan jest stronie? Piotr Najsztub: Ja opowiadam się za show - za tym, aby historia między nimi miała dalszy ciąg

Polecam

NEWSLETTER

WIDEO

Polecam

WIDEO

WIDEO

copyrights: SYLWESTER LATKOWSKI, LATKOWSKI.COM

Zastrzegamy sobie prawo zmiany tytułów, skracania i redagowania nadsyłanych tekstów. Nie ponosimy odpowiedzialności za treść ogłoszeń.

Istnieje możliwość cytowania fragmentów tekstów wyłącznie z podaniem źródła - latkowski.com.

W przypadku większych cytatów i całych tekstów wymagana jest zgoda.