2011-10-10 Archiwum bloga, rok 2004 (3)

Tagi: blog, blog, 2004, Latkowski

Na marginesie. Jaka kara jest stosowna za torturowanie człowieka? Dowództwo armii amerykańskiej ukarało naganami siedmiu oficerów armii USA, winnych znęcania się nad irackimi więźniami w podbagdadzkim więzieniu Abu Ghraib - podają agencje. Zast

 Torturowanie Irakijczyków

01-05-2004 13:21:53

Media amerykańskie i zachodnioeuropejskie pokazują wstrząsające zdjęcia z torturowania irakijczyków przez żołnierzy. W polskich wiadomościach telewizyjnych, dziennikach prasowych cisza. Dopiero po trzech dniach nieśmiało pokazuje się skrótowo to, co powinno być przez nie wykrzyczane.  Z czego wynika ta autocenzura? Z racji pobytu żołnierzy polskich w Iraku? Czy to świadome manipulowanie tym, jakie wydarzenie stamtąd pokażemy staje się już regułą przekazów polskich mediów z Iraku? Ryszard Kapuściński w jednym z wywiadów zwrócił uwagę, że media już nie kontestują władzy. Media  usadowiły się tuż obok niej.

Na marginesie. Jaka kara jest stosowna za torturowanie człowieka? Dowództwo armii amerykańskiej ukarało naganami siedmiu oficerów armii USA, winnych znęcania się nad irackimi więźniami w podbagdadzkim więzieniu Abu Ghraib - podają agencje. Zastosowanie takiej kary zamyka sprawę i oznacza, że osoby te nie staną przed sądem wojskowym.

Zadra 
02-05-2004 21:02:10

Pierwszy tegoroczny numer pisma feministycznego „Zadra”. Okładka - Dziewczyna w pampersie z kartką „Jestem kobietą – Bóg zapłać”. Otwieram dział Listy do Zadry  i zwracam uwagę na niezrozumiały dla mnie fenomen. Listy piszą do redakcji tylko ludzie całkowicie popierający linię pisma. Jaki ma sens prawienie sobie ochów i achów?  A może pismo jest tak nudne, że nie wzbudza emocji, polemik, protestów?  Zero krytyki, wydaje się, że to zasada redakcji pisma feministycznego Zadra. Zero krytyki oczywiście w stosunku do siebie i prezentowanych na łamach poglądów. Krytyka feminizmu w Polsce jest czymś na co trzeba uważać by się nie narazić, wiedząc, że to kobiety opanowały świat polskich mediów. 

Piaskownica Polska
03-05-2004 15:11:26

Dublin. Patrzę jak chłopiec podaje zwiniętą polską flagę i po nią jednocześnie wyciągają ręce prezydent Aleksander Kwaśniewski i premier Leszek Miller. Kwaśniewski okazał się szybszy, ręka Millera poleciała niezadowolona w dół. Polskę jako jedyny kraj w Dublinie reprezentowało dwóch przywódców. Ta małość polityków jest wręcz śmieszna. Dwóch chłopców w krótkich spodenkach bawiących się w piaskownicy. Tylko, że tą piaskownicą jest dla nich Polska.

Po ceremonii Kwaśniewski czule objął prezydent Irlandii Mary McAleese, ale ta stanowczym ruchem zdjęła z siebie jego ręce. Dziennikarze przyjęli scenkę salwą śmiechu – czytam w korespondencji Jacka Pałasińskiego we Wprost.

Homosie do domu!
05-05-2004 22:47:08

Homosie do domu! Taki transparent pokazuje telewizja w relacji z Krakowa. Wczoraj do protestów dołączyła krakowska Platforma Obywatelska. "Kraków będący miastem konserwatywnym, którego mieszkańcy żyją zgodnie z wartościami chrześcijańskimi, nie jest odpowiednim miejscem do tego typu demonstracji" - stwierdził w swoim oświadczeniu zarząd Platformy. Zbigniew Fijak dodał, że oświadczenie wydano jednogłośnie. Zastanawiam się, czy jeden z  bardziej znanych niż Fijak członków PO w Krakowie też był za protestem, pomimo, że w swoim życiorysie miał etap doświadczeń homoseksualnych?


Dezynfekcja dziennikarzy
2004-05-05 23:34:29

Oglądam teatr absurdu. Dziennikarze TVP są od 14 godzin przetrzymywani siłą na terenach senatora Henryka Stokłosy w Śmiłowie w Pilskiem. . Telewizyjnej ekipie zapowiedziano, że może opuścić teren zakładu jeśli podda się obowiązkowej dezynfekcji.  - A my przecież wjechaliśmy tylko kilka metrów za bramę. Nie chcemy się zdezynfekować, bo chodzi o to by nas upokorzyć przed gapiami. Nawet do toalety prowadził nas policjant! - mówi operator Piotr Wąsowski. W ich uwolnienie włącza się premier Rzeczpospolitej Polskiej. Na żywo na antenie telewizyjnej prowadzona jest przez prezesa telewizji publicznej Jana Dworaka rozmowa z przedstawicielem lokalnej policji, anonimowa panią komendant, która to tak naprawdę stała się przedstawicielem latyfundysty a nie prawa obowiązującego każdego obywatela w tym kraju. Dzieje się to czwartego dnia po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać?

Co wydarzyło się później? W telewizji zrealizowano reportaż, ale utknął on na półkach. Kiedy w programie „Misja specjalna” chciano go użyć, usłyszano, że jest to niemożliwe, bo brak w nim komentarza Stokłosy, który ze zrozumiałych względów nigdy go nie będzie chciał udzielić. We wrześniu 2005 podjąłem próbę odszukania reportażu, ale do dnia dzisiejszego nadal jest zaginiony.

PUB 700
06-05-2004 21:35:48

Nagranie do Kocham Kino. Spotkanie z Możdżerem. Gdzieś w tle kipią stare emocje. Myślałem, że już dawno będą zażegnane. Nawet Grażyna Torbicka się nim poddaje. W pewnym momencie wracamy do chwili, gdy Leszek Możdżer zablokował możliwość emisji PUB 700, wysyłając do Programu 2 na ręce Jerzego Kapuścińskiego list z Paryża, używając argumentu, że nie wyraził zgody na wykorzystanie jego wizerunku w filmie, którego jest głównym bohaterem. Blisko rok  pracy nad filmem miało trafić do kosza. Leszek wyjawił, że ten list tak naprawdę pisał Zbyszek Preissner, dyktując mu słowo po słowie. Rok później film nagrodzono w Kazimierzu, a Leszek po emisji telewizyjnej przeprosił i podziękował za to, że powstał PUB 700. Tylko we mnie coś pękło. Zrozumiałem wtedy, że dokument to nie tylko kwestia relacji reżysera z bohaterem, ale także widz, który nie może być potraktowany przedmiotowo. Zdałem sobie sprawę z tego, co Leszek Możdżer, jak i czasami inni moi bohaterzy, nie chciał przyjąć, a co tak dobrze wyraził Jean-Marie Domenach „Zawsze rozumie się tylko z zewnątrz. Między obserwatorem a tym, co jest obserwowane, konieczny jest pewien dystans i nigdy nie będziemy mogli być etnografami naszego własnego plemienia.”


Zabito Milewicza
07-05-2004 18:54:29

Zabito kolejnego reportera, kolejnego dziennikarza. Tym razem Polaka. Tym razem w Iraku. Bezcelowy wydaje się komentarz. Choć kiedy słyszę wypowiedzi polityków o śmierci Waldemara Milewicza zbiera we mnie irytacja. Oni zawsze chcą wykorzystać nieszczęście na swoją korzyść. Premier Marek Belka uzasadnia tą śmiercią konieczność walki ze złem w Iraku. Potem wypowiedź szefa polskiej strefy w Iraku, który najchętniej nie wypuszczałby dziennikarzy z bazy. Zamilknijcie, miejcie trochę wstydu.

Mundek
07-05-2004 20:39:24

Wieczorem dzwoni Marek Sierocki. Głos ma zmęczony. - Jeszcze wczoraj z Mundkiem (Mounyr Beouamrane) rozmawiałem na Placu. Żartowaliśmy. Zmontowałem z nim kilkaset materiałów. Jutro mam lecieć do Turcji na Eurowizję i mi się najzwyczajniej w świecie nie chce. Kilka godzin wcześniej Hirek Wrona mówi, że śmierć Mundka także go podłamała. Dzwoni, bo chce z kimś o tym pogadać.  Zwraca uwagę, że po raz pierwszy konkurencyjne stacje się zjednoczyły wobec zamordowania polskich dziennikarzy. Być może te niepotrzebne śmierci odkrywają piękniejszą kartę świata naszych mediów.

Policyjna zbrodnia
08-05-2004 00:41:43

29 kwietnia w Poznaniu policjanci zabili niewinnego młodego człowieka.  Rzecznik prasowa komendy wojewódzkiej i jej szef bezczelnie do kamer oświadczali, że policjanci krzyczeli: Stój! Policja! Okazywali policyjne odznaki. Świadkowie, zaprzeczają. Czy teraz rzecznik i komendant poda się do dymisji? Nie, zrobią wszystko by udowodnić, że było tak jak oni mówią. Słyszę, że w Poznaniu zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. Policjanci zamiast do aresztu trafili do szpitala. Potrzebują opieki psychiatrycznej. Prokuratorzy ociągali się z przesłuchaniem. Każdy prawnik powie wprost, że dzięki temu zabójcy 19-latka zyskali czas by ustalić, co powinni zeznawać, poznać dowody zgromadzone przeciw nim. Od dłuższego czasu krzewi się przekonanie, że w walce z przestępczością musimy zgodzić się z utratą nienaruszalnych praw. Więc policjanci mają teraz prawo zastrzelić niewinnego chłopaka? Robiąc to w stylu, jakby się naoglądali tandetnych filmów sensacyjnych klasy B? Nieszczęściem tej tragedii będzie to, że zwierzchnicy, decydenci, nie wykorzystają tego, by pokazać, że na brak profesjonalizmu, zabawę w policjantów i bandytów nie  będzie miejsca. Zacznijmy wreszcie nazywać rzeczy po imieniu. W Poznaniu mieliśmy do czynienia z bezsensowną policyjną zbrodnią.

Cyniczny publicysta
08-05-2004 11:39:19

Oglądam program TVN24 „Cały  ten świat.”. Poruszana jest sprawa opublikowania zdjęć torturowania irackich więźniów. Słyszę jak publicysta Jerzy Marek Nowakowski protestuje: „To nie były tortury a znęcanie się!”. Dla niego to błąd polityczny, bo sprawa wyszła na wierzch. Ani słowa o zbrodnii. Wyraża zrozumienie dla tych, którzy to robili, bo zbyt długo przebywają w Iraku, a ich koledzy giną. Potem słyszę tekst Grzegorza Morozowskiego, że amerykanie padają teraz ofiarą otwartości, bo Rosjanie by tego nie zrobili… Słucham tej dyskusji i zaczynam się bać tego co usłyszę dalej… Panowie powiedzmy sobie uczciwie, pilnujemy gromady… - dodaje Nowakowski. - Trzeba było kazać trzymać za mordę by nie wyciekło… Proponowałbym Panu  Jerzemu Markowi Nowakowskiemu zdjąć swój garniturek, krawacik, błękitną koszulkę i udać się na kilka dni do więzienia Abu Ghraib.

Niechęć do dziennikarzy
08-05-2004 13:48:28

Włoska prasa, opisując zamach na polską ekipę telewizyjną w Iraku, sugeruje, że do zamachu mógł się przyczynić zbyt rzucający się w oczy napis "Press" na przedniej szybie samochodu. Korespondent dziennika "Corriere della Sera" Lorenzo Cremonesi, który znalazł się na miejscu tragedii w kilka minut po ataku, wskazuje, że dziennikarz TVP Waldemar Milewicz i montażysta Mounir Bouamrane zginęli, kiedy iraccy napastnicy zorientowali się, że mają do czynienia z zagranicznymi dziennikarzami. Cremonesi opisuje krótkie pożegnanie z polską ekipą, wyruszającą w piątek rano z hotelu "Palestine" w Bagdadzie do Nadżafu. Nasunęła mu się wówczas myśl: "Dlaczego nie zedrą tego napisu +Press+ z przedniej szyby samochodu? 
Coś w ogóle się dzieje złego w stosunku ludzi do dziennikarzy, reporterów. Ostatnie wydarzenia w Polsce, z bezprawnym aresztowaniem ekipy telewizyjnej przez Senatora RP są tego najlepszym objawem. Sam wielokrotnie doświadczam w czasie realizacji filmów, że kamera wzbudza agresję lub niechęć. Kiedy ostatnio policjantowi nie pozwalającemu mi na dalszy przejazd drogą machnąłem przepustką do TVP, ten rzucił mi ze śmiechem: „I co z tego?” Mediom, ludziom mediów wydaje się, że więcej mogą bo nasłuchali się demagogicznie powtarzanej tezie o byciu czwartą władzą. Życie to jednak weryfikuje. Przy tym ludzie wiedzą, iż zbyt często szermujemy wzniosłymi hasłami bez poparcia w naszym postępowaniu. Zamieniamy się w przemądrzałych arcykapłanów.


Mentalność Kalego
09-05-2004 10:02:11

Dziennikarze oburzeni są publikacją zdjęć zabitego Waldemara Milewicza przez Super Expressu. Trudno uwierzyć w szczerość intencji tej publikacji, ale trudno też nie zauważyć innej strony, o której mówią dwa komentarze znalezione w Internecie: „A to nieładnie się SE zachował... Przecież jakieś zasady są, o swoich się źle nie pisze i już z pewnością nie pokazuje jako mięso wojenne. I o to największa pretensja, a nie że się ludzkiej tragedii nie powinno wykorzystywać. Spora cześć dziennikarstwa to żerowanie na ludzkich tragediach, wpychanie się z obiektywem jak najbliżej krwi i trupów. A już sztandarowy numer to pokazanie zapłakanych po stracie bliskich, którzy w szoku nie odpędzą kamerzysty i dadzą się skręcić. I gdzie są bliscy Milewicza, ja się pytam? Czemu im nikt nie wlezie z butami i kamerą do domu i nie wydusi z nich łkającego wyznania na główne wydanie? Zwykłym ludziom można takie świństwo zrobić, to czemu nie rodzinie dziennikarza? Mentalność Kalego i tyle.”
„Szkoda go, bo chyba wierzył w to, co robił, ale wczoraj widziałem reportaż, w którym tłum dziennikarzy z aparatami robił drastyczne zdjęcia biednym zabitym ludziom w Iraku, którzy nie mogli byli zadecydować, czy chcą się znaleźć na wojnie. Dziennikarze dziwili się trochę, że rodziny ofiar na nich pomstowały. Nikt wtedy nie wysłał żadnego protestu, a podejrzewam, że niejeden bohaterski reporter otrzymał nagrodę na jakiejś wystawie zdjęć pod szczytnymi hasłami.”

Film festiwalowy
10-05-2004 23:15:44

To może być film festiwalowy. No, i wie pan, można go sprzedać, bo tematyka holocaustu to gwarantuje. Ani słowa o wartościach artystycznych, o tym co ten film ma przekazać, wnieść nowego. Oczywiście jest to zasłyszany fragment rozmowy o tzw. artystycznym filmie znanej reżyserki z dyrektorem TVP.

Nick Berg
14-05-2004 14:02:38

Obejrzałem zapis egzekucji Nicka Berga. Mogę tylko zacytować Arturo Perez-Reverte „Żadna wojna nie jest tą ostatnią, bo ludzka istota to skończona kanalia”.

Łańcuszek Możdżera
15-05-2004 13:58:47

Leszek Możdżer o 03:25 wysłał mi z Nowego Jorku mejla:
„To jest idiotyczny łańcuszek SRANIA NA LANCUSZKI.
Jeśli srasz na łańcuszki szczęścia wyślij ten łańcuszek wszystkim.
Jeśli wyślesz to:
> 5 osobom- nic się nie stanie
> 10 osobom - nic się nie stanie
> 15 osobom - tez pewnie nic się nie stanie
> 20 osobom - zgadnij co się stanie
> 666 osobom - też się nic nie stanie;
Otóż to: Nic się kurwa nie stanie. Ania nie wysłała tego łańcuszka i nic się jej nie stało. Grześ wysłał łańcuszek i nic mu się nie stało; Jurek nie wysłał łańcuszka i zapierdolił go tramwaj, ale nie wiadomo jaki był związek z łańcuszkiem;-)”


Hipokryzja Najsztuba
15-05- 2004  14:52:21

Piotr Najsztub w ostatnim „Przekroju” w felietonie „Wojna policyjno-polska”  wyraża zatroskanie, że szalikowcy sterroryzują policję i nas. Twierdzi, że oni instynktownie wyczuwają przyzwolenie społeczne. Zastanawiam się, jak daleko można być hipokrytą. Kiedy w lutym powiedziałem mu, a następnie napisałem, że kilkustronicowy artykuł tłumaczący, pochwalający ustawkową grupę szalikowców jest głupio niebezpieczny, stwarzając właśnie społeczne przyzwolenie, zbył mnie. Odpowiedziałem, że trzeba poczekać na rozpoczęcie ligi piłkarskiej i wtedy, gdy pojawią się kolejne ofiary zacznie się mówić, że jednak czas skończyć z tym draństwem. Dla Najsztuba winny jest komendant główny policji. Dla mnie winny jest także on i inni dziennikarze, redaktorzy, działacze i menadżerowie sportowi, których to miałem wątpliwą przyjemność poznać osobiście lub ich poglądy po premierze „Klatki”, trywializujący niebezpieczeństwo. Wówczas nie przeczytałem tekstu Najsztuba kończącego się słowami czas zakończyć to „Ze względu na bezpieczeństwo nas wszystkich”. Przeczytałem za to tekst, że dzięki ustawką na stadion można bezpiecznie chodzić z dziećmi.


Zacieranie śladów
15-05-2004 16:07:40

Skoro nie ma kuli, nie wiadomo, z którego pistoletu ją wystrzelono. Nie można więc bezspornie ustalić, który policjant zabił kierowcę auta. A wszystkim nie można postawić zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci. Pisze Marcin Kacki w Gazecie Wyborczej. Więc nie będzie winnych śmierci 19-letniego Łukasza T. z Poznania, który zginał od strzału w głowę. Oczywiście nikt nie kwestionuje, że koledzy policjanci rzetelnie zbierali dowody z miejsca zbrodni. Ta jak i inne kule po prostu rozpłynęły się w powietrzu. A kto teraz odpowie za matactwo, zacieranie śladów? Nikt.

Katalog tortur

17-05-2004 19:58:09

Nadużycia względem osadzonych w więzieniu Abu Ghraib, nadzorowanym przez Wywiad Wojskowy, obejmowały: 
- rozbijanie chemicznych świetlówek i oblewanie zatrzymanych pły- nem fosforowym,
- grożenie osadzonym naładowaną bronią kalibru 9 mm Oblewanie rozebranych do naga zatrzymanych lodowatą wodą Bicie więźniów przy użyciu kija od miotły oraz krzesła,
- grożenie osadzonym mężczyznom gwałtem,
- 0ozwalanie niewprawnemu żandarmowi na zszycie rany zatrzymanego, która powstała po tym, jak ciśnięto nim o ścianę celi,
- wykorzystanie seksualne osadzonego przy użyciu chemicznej świetlówki oraz (prawdopodobnie) kija od miotły,
- wykorzystywanie szkolonych psów do zastraszania zatrzymanych, pozorowania ataków.

Zamierzone znęcanie się nad osadzonymi przez personel wojskowy obejmowało: Uderzenia pięścią, otwartą dłonią, kopanie Skakanie w obuwiu po nagich stopach więźniów Filmowanie i fotografowanie nago zatrzymanych mężczyzn i kobiet. Przymuszanie osadzonych do przyjmowania wyraźnych pozycji seksualnych, w których byli fotografowani. Zmuszanie więźniów, by się rozebrali, pozostawianie ich bez ubrań przez kilka dni. Nakazywanie nagim mężczyznom, by zakładali damską bieliznę Zmuszanie grup nagich więźniów do masturbacji, podczas której byli filmowani i fotografowani Układanie nagich mężczyzn w stos, na który wskakiwali amerykańscy żołnierze. Zakładanie na głowy osadzonych worka i przyczepianie zdezorientowanym więźniom drutów do palców i jąder, aby pozorować tortury przy użyciu energii elektrycznej. Wypisanie hasła "Jestem gwałcicielem" na nodze więźnia podejrzewanego o brutalny gwałt na 15-letniej osadzonej, następnie fotografowanie go bez ubrania. Umieszczanie łańcucha lub obroży na szyi osadzonego, zmuszanie kobiety-żołnierza do pozowania do zdjęcia z tym więźniem. W raporcie generał Taguba pisał: - Przestępstwa te zostały potwierdzone oświadczeniami podpisanymi przez część z oskarżonych żołnierzy, torturowanych więźniów oraz świadków tych sadystycznych zachowań. Wiarygodne zeznania i pomocniczy materiał dowodowy nie pozostawiają wątpliwości co do winy oskarżonych. /Źrdło:ROLAND WATSON, STEPHEN GREY, THE TlMES NEWSPAPER UM/TED, 2004./

Monika z Poznania
17-05-2004 21:32:39

Witam, może zdziwi nieco Pana mój list, a może też ubawi, ale mam też nadzieję, że przeczyta Pan go do końca. Będąc pod wrażeniem wczorajszego poznańskiego koncertu w Blue Note Leszka Możdżera oraz szukając jego strony w internecie natknęłam się w poszukiwaniach na link do Pana strony, która z przyjemnością odwiedziłam, i gdzie znalazłam nieco informacji o L.Możdżer"rze...oraz informacji o korespondencji elektronicznej która Panowie prowadzicie...a, która będzie dalszym motywem tego listu...Przejdźmy zatem do konkretów....Koncert LM nie tylko na mnie zrobił wrażenie, pod stałym wrażeniem muzyki i osoby jest moja przyjaciółka z która dzieliłam przyjemność słuchania (pod samą scena) muzyki trio LM.

Obiektem zasłuchania i wpatrzenia był oczywiście wspomniany LM. Nie wiem czy to tylko moja płytka, babska ocena, ale wydawało mi się że spojrzenia padały również ze sceny...na moją przyjaciółkę:) Reasumując on patrzył na nią, a ona na niego....(nie dziwie się bo to śliczna, mądra, wspaniała  dziewczyna o złotym sercu...a to ponoć widać..)Znając nieśmiałość mojej przyjaciółki omal nie padłam z wrażenia jak po koncercie podając drżącą ręka płytę LM poprosiła o autograf.- dodam autograf z dedykacją "dla Dorotki"... Dodatkowo dzisiaj wpadł mi w ręce magazyn Zwierciadło, a w nim co? Wywiad z LM i motto końcowe "wierze  że czeka mnie jeszcze dobry związek.." - myślę sobie - to już chyba jakaś metafizyka i musze cos z tym zrobić.

Nie chcę się bawić w trywialność ani w swatkowanie ale jeżeli LM szuka..., moja przyjaciółka tez szuka... tej drugiej połowy to może oni razem niech spróbują...... ( te spojrzenia...) i wiem że są z dwóch różnych światów i nie byliby w stanie się spotkać w normalnym życiu. To może pomóżmy im??:)

Wiem że to brzmi może głupio ale trzeba przecież pomagać przyjaciołom , prawda...?:)

No i dochodzimy do końca tego nieco nietypowego listu, no i powoli klaruje się nam motyw. Pan koresponduje z LM  to może zarysuje się jakiś pomysł zaznajomienia obydwojga? Proszę nie traktować tego listu jako wyznań zwariowanej fanki, pomysł ten wpadł mi ot tak i myślę sobie ze jest szansa...

PS swoja droga może to być pomysł na fajny film..:)

pozdrowienia
Monika z Poznania

Kolejny dzień
18-05-2004 00:41:30

Budzę się zmęczony. W piżamie zasiadam do komputera. Bezmyślnie przeglądam materiały zdjęciowe „Śledczaka”. Patrząc na nie czuję się jakbym szedł w dół ku rzece, za chwilę potknę się i wpadnę w jej nurt. Kolejny dzień bronię się przed wejściem w tamtą rzeczywistość. Wieczorem jedynie decyduję się zapytać e-mailem rzeczniczkę Centralnego Zarządu Służby Więziennej: „Ile w 2003 roku osób w aresztach dokonało samoagresji, prób samobójczych i samobójstw?”

Zwykła wojenna pomyłka
19-05-2004 21:41:35

Amerykański śmigłowiec ostrzelał uczestników przyjęcia weselnego w zachodnim Iraku, zabijając od 42 do 45 ludzi, w tym 15 dzieci i 10 kobiet.  Uczestnicy weselnego przyjęcia tradycyjnie strzelali na wiwat.

Profesorskie brednie
21-05-2004 22:17:44

Profesor Bronisław Geremek w TVN 24 mówi, że Polska w Iraku nie bierze udziału w działaniach wojskowych, obecność polskich żołnierzy ma charakter pokojowy. Czy Tytuł profesorski do czegoś zobowiązuje? Nie, jak widać można mówić brednie.

Do Imama Ahmeda Ammara
22-05-2004 02:12:32

Drogi Imamie Ahmedzie Ammar, mówisz:- „Stany Zjednoczone bezpodstawnie zaatakowały państwo, które jest podmiotem prawa międzynarodowego. Któremu nie można odjąć suwerenności na podstawie Karty Narodów Zjednoczonych. Nie ma uzasadnienia dla ataku USA na Irak.”  Tak, masz racje ta wojna nie ma sensu, nie powinno być na nią przyzwolenia. Ale to nie usprawiedliwia tego co głosisz tutaj, w Polsce. Nazbyt łatwo różnicujesz zło. Mówisz: - Atak islamskich terrorystów na World Trade Center miał dobre i złe skutki. Dobre to takie, że świat podzielił się na dwie części i większość muzułmanów poznała, gdzie stoi. Złe skutki 11 września to duży nacisk, jakiemu zostali poddani muzułmanie w świecie Zachodu.” Nie potępiasz jednoznacznie tej zbrodni. Tłumaczysz swoich braci: - - " Dżihad to nie tylko walka zbrojna. Jest także dżihad przeciwko szatanowi. To wysiłek, a nie tylko wojna. (…) Podstawową zasadą dżihadu jest to, że w czasie konfliktu zbrojnego można prowadzić wszystkie działania militarne zgodnie z prawem, dopóki będą one niezbędne dla stłumienia oporu przeciwnika. (…) Ogólnie w okresie wojennym dopuszczalne jest zwalczać każdego, kto bezpośrednio bierze udział w walce zbrojnej lub pośrednio jest z nią związany (np. poprzez planowanie, tworzenie pomysłów na potrzeby wojny). Specjalny status ochronny przysługuje tej części ludności nieprzyjaciela, która nie jest w stanie walczyć przeciwko muzułmanom. (…) Według znawców islamu status ochrony przysługuje: kobietom i dzieciom, starcom i kalekom, ludziom religii (księżom, zakonnikom), handlarzom, robotnikom, rolnikom, niewolnikom itp. Wszystkie wymienione grupy ludności mają zagwarantowaną nietykalność i ochronę przez szarijat islamski, ale pod warunkiem że nie będą one uczestniczyć bezpośrednio (udział w walce zbrojnej) lub pośrednio (np. planowanie, udzielanie rad) w wojnie. Niespełnienie tego warunku powoduje, że grupy te traktowane są jak siły zbrojne i nie przysługuje im status ochronny.” Czyli ludziom w Nowym Jorku, w Madrycie, a być może kiedyś w Warszawie  nie przysługuje status ochronny? Nie protestujesz przeciw atakom na mieszkańców tych miast! Nie zaznaczasz, że w tym wypadku złamano zasadę nietykalności i ochrony przez szarijat islamski. Wyraźnie oddzielasz świat Islamu i Zachodu. Twierdzisz, że jeśli ktoś jest muzułmaninem, ale nie stosuje prawa islamskiego, to jest to wielki grzech i może prowadzić do niewiary. Więc czego tutaj szukasz? Dlaczego tutaj, w Polsce ma obowiązywać ciebie tolerancja a sam jej nie chcesz dać w swoim świecie? Dlaczego mam znosić twoje zasady religijne, a ty moich nie? Co więcej uznajesz, że trzeba z nimi walczyć, bo są zagrożeniem dla twojego Islamu. Twój oddech wypowiadający takie słowa cuchnie fanatyzmem. Nie wierzę ci, że gdy ktoś z twoich pałających nienawiścią współbraci poprosi o pomoc, odmówisz i uprzedzisz nas o tym, że ktoś chce podłożyć bombę na Marszałkowskiej.  Kup bilet lotniczy i opuść ten kraj, nie zasłaniaj się  światem zachodnich norm i praw człowieka.

Film o Michniku
22-05-2004 14:30:49

"Gazeta Wyborcza" jako wielki dziennik, popularny i intelektualny zarazem, stanowi niezwykłe zjawisko w Europie i świecie. Zastanówmy się dlaczego nie ma filmu dokumentalnego na jej temat? Pyta Krzysztof Kłopotowski w „Plusie Minusie” Rzeczpospolitej. Kilka miesięcy temu po kolejnym przesłuchaniu Adama Michnika przed komisją śledczą badającą sprawę Rywina pomyślałem, że teraz to najlepszy czas by rozpocząć zdjęcia do filmu o Michniku i jego Gazecie, zwłaszcza, że ta obchodzi 15 lecie istnienia. Oto odpowiedź jaką otrzymałem: „Szanowny Panie, Nie chciałbym, aby poczuł się Pan dotknięty, ale nie odczuwam potrzeby partycypowania w filmie na mój temat. Pozdrawiam, Adam Michnik.” Kiedy wspominałem o tym projekcie ludziom z telewizji nie spotkałem się z entuzjazmem. Michnik, Gazeta Wyborcza to tabu, no chyba, że chciałbym zrobić film laudacje ku czci…
 

Zobacz także

Archiwum bloga, rok 2006 (4)

„Widzę, że politykujesz. Pchnij fortepian pod Belweder i zagraj… No, właśnie co?” Po chwili odpowiedź: „ Jakieś ludowe piosenki może?”-odparł. „A rewolucja?”-pytam. „A takie tam, gadaliśmy o tym, że ZAIKS nie ma konkurencji i dl

O projektach

O projektach

Wizyta w wydawnictwie Czarna Owca i akceptacja okładki książki, którą pisze z Piotrem Pytlakowskim. Planowana premiera w maju na Targach Książki w Warszawie.

Sitwa w sprawie Olewnika

Sitwa w sprawie Olewnika

Fragment artykułu napisanego we wrześniu 2009 roku z Piotrem Pytlakowskim. Artykuł ostatecznie się nie ukazał. I nie chodziło o cenzurę. Po prostu, uznaliśmy, że damy czas prokuraturze.

Ścigany - inne spojrzenie (wideo)

Ścigany - inne spojrzenie (wideo)

Emisja filmu Sylwestra Latkowskiego i Piotra Pytlakowskiego "Ścigany" w telewizji PLANETE, godz 23.50, niedziela 4.03.2012r. Następne emisje: poniedziałek 12.03, godz. 09:20; piątek 16.03, godz. 06:45

Polecam

NEWSLETTER

WIDEO

Polecam

WIDEO

WIDEO

copyrights: SYLWESTER LATKOWSKI, LATKOWSKI.COM

Zastrzegamy sobie prawo zmiany tytułów, skracania i redagowania nadsyłanych tekstów. Nie ponosimy odpowiedzialności za treść ogłoszeń.

Istnieje możliwość cytowania fragmentów tekstów wyłącznie z podaniem źródła - latkowski.com.

W przypadku większych cytatów i całych tekstów wymagana jest zgoda.