|
W sprawie dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego
Jestem krytycznie nastawiony wobec „Misji specjalnej”, ale to co uczyniło dzisiaj ABW z dziennikarzami jest skandalem. Dziennikarze nie przedarli się przez kordon policji, nie zerwali taśm odgradzających działania służb, podeszli jak najbliżej miejsca zdarzenia. To problem ABW, że nie odgrodziło, nie oznaczyło miejsca. Przepraszam, ale jak funkcjonariusz mówi, wyłączyć kamerę, to nie oznacza, że należy to uczynić. Dziennikarz nie jest pracownikiem policji, ABW. Z zasady dziennikarz, reporter, operator jest po drugiej stronie barykady.
Jakoś ABW za czasów Zbigniewa Ziobry, PIS, których krytykowałem za najście mojego domu, nie wyrwało mi telefonu komórkowego, którym filmowałem, jak zakładają kajdanki na ręce Janusza Kaczmarka.
PS. 1.
Rzeczpospolita, piórem Cezarego Gmyza, przedstawiając Wojtka Sumlińśkiego pisze „drugi to dziennikarz współpracujący z kontrowersyjnym reporterem telewizyjnym Sylwestrem Latkowskim.” Nigdy nie byłem reporterem telewizyjnym, ale mniejsza o to. Rozumiem, że mam być listkiem figowym, ale może tak dobrze by było by niezależny, ...
|