|
Zacieranie śladów
Skoro nie ma kuli, nie wiadomo, z którego pistoletu ją wystrzelono. Nie można więc bezspornie ustalić, który policjant zabił kierowcę auta. A wszystkim nie można postawić zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci. Pisze Marcin Kacki w Gazecie Wyborczej. Więc nie będzie winnych śmierci 19-letniego Łukasza T. z Poznania, który zginał od strzału w głowę. Oczywiście nikt nie kwestionuje, że koledzy policjanci rzetelnie zbierali dowody z miejsca zbrodni. Ta jak i inne kule po prostu rozpłynęły się w powietrzu. A kto teraz odpowie za matactwo, zacieranie śladów? Nikt.
|