|
Ludzie się po prostu boją
Otrzymałem e-mail od Marcina Lasonia, doktora nauk humanistycznych z zakresu nauk o polityce o specjalności stosunki międzynarodowe, który dzieli się problemami na jakie natknął się zajmując udziałem polskich żołnierzy w Iraku. Od kiedy zacząłem realizować program o naszej misji, najczęsicej wymieniane słowo to WSI,a raczej Wieś, bo tak potocznie mówią żołnierze o wojskowych służbach informacyjnych. Spotkania odbywają się w sposób uniemożliwiający namierzenie, rozmowy poprzez budki telefoniczne i ciągłe obawy rozmówców. Żadnych twarzy, koniecznie zmienić głos. Lek przed nagrywaniem.Marcin Lasonia pisze: „Próbowałem tam pojechać by opowiedzieć o faktycznym przygotowaniu naszego wojska do tego typu misji, niestety nie okazało sie to możliwe. Jeżeli interesują Pana szczegóły- dość ciekawe- owych starań to chętnie udzielę na ten temat informacji. Nie wiem, w jaki sposób zrealizował Pan program na 26 X, mi w chwili obecnej udało sie przekonać kilku uczestników misji w Iraku do spotkania i opowiedzenia o tym, jak tam jest faktycznie. Jest to trudne, bo Ci ludzie sie po prostu boją. Wspaniale byłoby również, gdyby ktoś ...
|