|
Teksty na polityczne zamówienie
W felietonie „Styl posła Zawiszy groźniejszy niż przewiny Urbańskiego” Dominika Wielowieyska pisze: „Jakby ktoś miał wątpliwości, zastrzegam: nie uważam, by dziennikarze pisali teksty na jakieś polityczne zamówienia. Po prostu politycy wybierają sobie z mediów to, co akurat im pasuje, a standardy przyzwoitości dostosowują do swoich planów taktycznych.” A ja nie wierzę w to, co napisała Wielowieyska. Uważam, że napisała to przekornie. Dobrze wie, że ten i inne artykuły nie powstałyby nigdy, gdyby nie było konkretnego politycznego zapotrzebowania.
|