|
Wigilijne opowieści o zatrzymaniu organizatorów przemytu
Funkcjonariusz zajmujący się sprwami narkotyków zwraca mi uwagę na kompeltny brak zufania do polskich służb. Inaczej by pozwolono na kontrolę tej przesyłki i nikt by się nie bawił w podmianę na mąkę. „Kokę zatrzymano, ale już nigdy nie dowiemy się gdzie miała iść.” Podważa też fakt, że polskie służby i prokuratura zatrzymali organizatorów przemytu. „Zatrzymano polskiego słupa i kontrolera z meksyku. Wedzą ile wiedzą, czyli nie wiele. Dlatego płonne są nadzieje prokuratory, że poznamy w tej sytuacji osoby naprawdę stojące za tym przerzutem. Nawet gdyby Meksykanin zdecydował się być świadkiem koronnym.Tyle koki to jest ilość niespotykana, nie wystarczy kupić kokę, trzeba ją też sprzedać. Za tym przerzutem musiał stać ktoś naprawdę gruby a nie jakić Meksykanin i polski budowlaniec.” Mój rozmówca powątpiewa, że w tej sprawie w ogóle wzięto zakładników, o czym dzisiaj donoszą media. „Owszem Kozina załatwił taką możliwość Polakom, ale taka ilość stoi poza możliwościami polskich grup przestępczych. To był dil na Europę, oraganizowany ...
|