|
P.S. W załączniku podsyłam zdjęcie z historycznego spotkania Pińskiego z PR-em
Jacek Łęski, tak na swoim blogu podsumował konferencję: "Z jednej strony pełno było w niej narzekań na to, co zawsze: mało czasu na badanie spraw, manipulacje dziennikarzami przez informatorów, redakcje i polityków, liche pensje, niemożność uprawiania dziennikarstwa śledczego poza największymi redakcjami, wreszcie na to, że czasem teksty nie idą, bo są samej redakcji nie na rękę, ze duże media zbytnio uwikłane są w interesy swoich właścicieli by być bezstronne i tak dalej i tak dalej. Poziom narzekania był spory, co pokazuje, że podstawowe problemy dziennikarstwa śledczego nie zmieniły się mimo upływu lat, a jego słabość pokazuje rzeczywistą kondycję polskich mediów jako czwartej władzy.
Zabawne było jak dziennikarze protestowali przed nazywaniem dziennikarstwem śledczym wypisów z życia policji czy prokuratury, jakich dziś pełno. Robili to czasem dziennikarze sami znani z tego, że byli kronikarzami przez wiele lat. Okazuje się, że ludzie dojrzewają, co cieszy.
Ciekawy był wątek przewijający się w wielu rozmowach a dotyczący obecnej sytuacji w dużych redakcjach. Presja na liczbę ...
|