"Przyznam, że mnie najbardziej niepokoi pomysł, że KRRiT miałaby się składać z osób wyłonionych przez środowiska twórcze, co miałoby być podobno gwarancją niezależności.(...)
Ponadto uważam, że przy obecnej kulturze politycznej w Polsce żadnych mediów publicznych odpornych na polityczne naciski nie będzie. Nie jest prawdą, że całej zło leżało w ustawie, ono leżało w politycznej pazerności na media. Dlatego przydałoby się przynajmniej jeden z kanałów sprywatyzować, ale wątpię, czy ktoś się odważy, bo zaraz rozlegnie się krzyk, że to zamach ma misję, której i tak opisać nie potrafi, albo po prostu nie chce. (...) W każdym razie z zainteresowaniem czekam na pracę zespołu PO, który przedyskutuje to wszystko, co już sto razy przedyskutowano, a skończy się to wszystko zapewne tym, co zawsze: wprowadzeniem swoich ludzi. Może nieco mniej pazernych politycznie i bardziej politycznie zrównoważonych, ale jednak swoich." |