Czy komentarz Jacka Łęskiego na wpis w blogu „Autorski tekst Sieńki” o przejmowaniu Stoczni Gdańsk, zaprowadzi go pod sąd, co zapowiada Piotr Sieńko?
Przypomnijmy mój wpis z 05-12-2007 23:08
"Rosyjski koncern Gazmetall zamierza prawdopodobnie przejąć polskie przedsiębiorstwa z grupy strategicznych sektorów gospodarki: przemysłu hutniczego i stoczniowego. W jego posiadaniu mogłyby się wtedy znaleźć m.in. Huta Częstochowa i Stocznia Gdańsk. Wówczas kolebka „Solidarności” trafiłaby w ręce osób powiązanych z najsilniejszą rosyjską grupą mafijną Sołncewo."
Piotr Sieńko, dziennikarz Polska The Times, zamieścił na swojej internetowej stronie tekst autorski: "Rosyjska mafia przejmie kontrolę nad kolebką „Solidarności”? Czyżby jego redakcja nie chciała tego opublikowac? Bo w to, że Sieńko na boku go pisał, w wolnych chwilach po pracy, trudno uwierzyć. |
Obszerne fragmenty artykułu Piotra Sieńki opublikowała „Gazeta Finansowa.”
Jacek Łęski postanowił podsumować to słowami:
Sieńko - przykład lumpendziennikarstwa
2007-12-11 16:30:29
„To jest nieprawdziwy tekst. W rzeczywistości nie ma żadnych negocjacji ani planów fuzji między ISD a Gazmetallem. Nigdy nie było podpisanego listu intencyjnego, o jakim wspomina autor. Sprawa była wyjaśniana już w lutym tego roku, kiedy takie plotki pojawiły się w rosyjskiej i ukraińskiej prasie. Sieńko najzwyczajniej mija się z prawdą, a sprawa skończy się dla niego zapewne procesem sądowym. Nawet nie zadał sobie trudu by zadzwonić do ISD i poprosić o komentarz czy informacje. Ot, nowe dziennikarskie standardy. Warto jeszcze tylko dodać, że całą procedurę objęcia nowoemitowanych akcji SG wymyśliła i pilotowała Agencja Rozwoju Przemysłu i inwestor musiał się dostosować do niej. Stocznia nie ma żadnych długów wobec ISD Huty Częstochowa, więc spekulacje o przejęciu firmy za długi są wyssane z brudnego palucha. Jakim inwestorem jest ISD najlepiej przekonać się na przykładzie Huty Częstochowa: kombinat ma się bardzo dobrze, jest stale modernizowany, płace rozną, a ludzie mają stabilne miejsca pracy w efektywnym i dochodowym zakładzie. Czy czasem nie o to chodzi w prywatyzacji?”
Kilka godzin później dziennikarz Piotr Sieńko postanowił odpowiedzieć Jackowi Łęskiemu, zajmującym się public relations:
Łęski – niedorzeczny rzecznik
2007-12-11 21:02:54
„Rzecznikowi ISD Polska najwyraźniej pomyliły się funkcje – rzecznika ISD Polska oraz rzecznika ukraińskiego Związku Przemysłowego Donbasu (ZPD). 27 listopada 2007 r. szef rady nadzorczej i zarazem jeden z głównych akcjonariuszy ZPD Serhij Taruta publicznie oświadczył, że rozmowy o możliwej fuzji ZPD z rosyjskim Gazmetallem dobiegają końca, a ich ostateczny wynik będzie znany na początku 2008 roku. Łęski nie tylko mija się z prawdą, ale także przekracza swoje kompetencje, bo bynajmniej nie jest rzecznikiem ZPD (a po swojej wypowiedzi, kompletnie sprzecznej z oświadczeniem szefa rady nadzorczej ZPD, raczej nim nie zostanie), zaś sprawa skończy się dla niego procesem sądowym (nie pierwszym zresztą wskutek podawania przez niego nieprawdziwych informacji). Tłumaczenie się, że procedurę objęcia wyemitowanych akcji wymyśliła ARP, a inwestor musiał się do niej dostosować, to jak stwierdzenie, że włamania do sklepu dokonał ktoś inny, a myśmy tylko zabrali towar. Natomiast w prywatyzacji chodzi o to, że Skarb Państwa uzyskuje dochód z prywatyzacji danego przedsiębiorstwa, a nie dopłaca setki milionów złotych, żeby jakaś spółeczka z uciułanym kapitałem 3 milionów złotych dostawała za bezcen najlepsze grunty nad morzem w Polsce.”
Smaczku tej wojnie dodaje fakt, że Jacek Łęski był kiedyś jednym z bardziej znanych dziennikarzy śledczych. |