menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Wychodzi na to, że Święta spędzam w drodze 25-12-2007


Wcześniejszy wyjazd. Odwożę Mamę, która jednak nie zostanie u mnie na świętach.  Nie było nawet początku ani końca Wigilii, tylko coś pomiędzy nią. Wychodzi na to, że Święta spędzam w drodze.

Trzy godziny w Elblągu. Krótko tłumaczę córce, dlaczego nie znoszę powrotów do Elbląga. Ona musi przyjeżdżać do mnie, do Warszawy. Rodzinne miasto nie musi oznacza wspomnień, do których chce się wracać . To jest za długa historia. Każda minuta w tym mieście przyprawia mnie o mdłości. Córka udała, ze rozumie.

(2) komentarzy / + dodaj komentarz
bardzo pana lubię
Autor: Anna Grzegorczyk
2007-12-26 16:46:26
dlaczego ten Elbląg taki zły...?
spokojnego, jeśli szalonego - to pozytywnie, udanego, 2008 roku, niech się skończą w nim definitywnie i pomyślnie, prawdziwie przynajmniej dwie pana długoletnie sprawy-śledztwa...., tego i ja sobie życzę.
Pozdrawiam nastrojowo, świątecznie jeszcze. I jeszcze żeby się pan obywał bez zestawów ratunkowych.

rodzinne miasto
Autor: nula
2007-12-27 12:12:03
Bardzo ciekawe, ja też to mam.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS