
Dzisiejszy Newsweek napisał:
„Latkowski świadkiem ws. przecieku z afery gruntowej
- Sylwester Latkowski zostanie przesłuchany dzisiaj o godzinie 14 - potwierdziła w rozmowie z Newsweekiem Katarzyna Szeska rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
- Jestem zdziwiony, że prokuratorzy w tak ważnej sprawie, po tylu miesiącach pracy zaczynają przesłuchiwać dziennikarzy, którzy zajmowali się sprawą tajemnicy 40. piętra Hotelu Marriott - powiedział w rozmowie z Newsweekiem Sylwester Latkowski. - Nie wiem czego oczekują prokuratorzy tym bardziej, że obowiązuje mnie tajemnica dziennikarska. Wolałbym, żeby prokuratorzy równie gorliwie zajmowali się wyjaśnianiem przypadków nielegalnej inwigilacji dziennikarz - dodał dokumentalista."
|
Byłem zdziwiony wezwaniem, ale po przesłuchaniu już mniej. Prokuratorzy mieli podstawę wezwać mnie w charakterze świadka. Szkoda, że nie od razu tego uczynili. Czy była to wówczas świadoma decyzja?
Być może Zbigniew Ziobro, Bogdan Święczkowski i Grzegorz Ocieczek (postać, która niesłusznie jest cały czas w cieniu) chcieli mieć pretekst do, tym razem, od pewnego momentu, niby legalnej inwigilacji?
Czy obawiano się, że mógłbym zeznać w sprawie inwigilacji? Był to okres (od czerwca), kiedy w tej sprawie zwracałem się wielokrotnie m.in do ówczesnego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka (otrzymałem smsa od niego, że wszczął oficjalny bieg), zamierzałem zgłosić się z problemem do sejmowej komisji do spraw służb specjalnych, rozmawiałem o tym z dziennikarzami. Gdybym zeznał to wówczas, należałoby wszcząć oddzielne postępowanie, które nie było na rękę ówczesnym decydentom.
Na pewno już dzisiaj mogę powiedzieć jedno - Nie bez powodu zatrzymano w moim mieszkaniu Janusza Kaczmarka, nie czekając aż wyjdzie i wsiądzie do służbowego samochodu z BOR-owcami, którzy mogli go zawieźć do prokuratury. Chciano upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Media nie okazały się jednak bezmyślnym przekaźnikiem.
Teraz pozostaje mi tylko wyjaśnić postępowanie Janusza Kaczmarka. Czy był to ciąg przypadków, czy jego świadoma gra, która miała osłaniać jego osobę?
PS. Rano otrzymałem sms-a: "Googol: W naszym mieście wszyscy to kanalie. Jedyny uczciwy człowiek, to prokurator, a i on też świnia." |