
Komisja do spraw nacisków zaczęła się leniwie. Dawno nie widziałem takiego ugrzecznionego Jacka Kurskiego. Obawy, że poseł Andrzej Czuma nie będzie radził sobie z jej prowadzeniem, jak na razie się nie sprawdzają. Daje sobie lepiej radę niż Ryszard Kalisz, szefujący komisją do sprawy wyjaśnienia śmierci Barbary Blidy.
Próba obalenia płk Jerzego Stachowiaka ze stanowiska eksperta komisji zakończyła się wypomnieniem Jackowi Kurskiemu i Arkadiuszowi Mularczykowi tego, że dzielą esbeków, na swoich dobrych i obcych złych.
Były esbek Bogdan Libera występował jako ekspert w sejmowej komisji ds. Orlenu, z pełnomocnictwa Zbigniewa Wssermanna. A Libera to człowiek, który pracował na tak kluczowym dla służb specjalnych PRL miejscu jak Wiedeń, gdzie ukrył się pod płaszczem radcy handlowego polskiej ambasady.