On, Anna, Hrabia, Alex, Bartek i jeszcze jedna osoba z Michałem rozkładają przenośny stół do pokera. Pojawiają się żetony, karty, notebook mierzący czas. Michał owija stopę reklamówką i wkłada ją do kubła z lodem. Zaczynają grę. Z X-em siedzimy obok nich.
- Trzy miesiące nagrywał przyjaciela i tylko to mu się udało nagrać – słyszę o Julke.
Na szczęście rozmowa schodzi na inny temat. Po godzinie, minęła druga w nocy, porzucamy towarzystwo i idziemy na Monciak zjeść kolację. Proponuje Spatiff. Nie dobijamy tam jednak. Zatrzymujemy się przy jednym z ogródków. Zamawiamy szaszłyk i piwo.
- A Karnowski skutecznie nadal zasłania rusztowaniami główną ze ścian domu towarowego „Laura” Julkiego – rzucam. – W tym sezonie Julke nie zarobi na reklamie. |