Dwóch nagich mężczyzn w saunie parowej rozmawiających o filmie, o stanie polskiego kina. O tym, że tak naprawdę nie da się robić w Polsce filmów. Tyle się mówi o zmianach, ale wszystko stanęło. Piotr Reisch, dystrybutor SPI i Spinki, ostatnio także zajmujący się produkcją, mówi do mnie: - „Jeszcze trochę popróbuję i wyjeżdżam stąd.” Podobno obaj uchodzimy za ludzi odnoszących sukcesy w tej branży. Ale za każdym razem ilekroć się spotykamy, narzekamy, coraz mniej w nas optymizmu. Na szczęście spływający z nas pot i skraplająca się na skórze para powoli wymywał z nas gorycz i frustracje. – Zrobisz dwudziesty film i co wtedy? – rzuca na koniec Piotr. No, właśnie, co wtedy? |