Najsztub obrażony za to, że kiedyś miałem mu czelność powiedzieć wprost, iż jego pojęcie dziennikarskiej rzetelności sięga bruku, obrażony za wpisy w blogu „Najsztub, miłośnik mordobicia” i „Hipokryzja, Najsztuba”, dokonuje w „Przekroju” prywaty i kolejnej manipulacji, twierdząc, że żeruję na tematyce pedofilii, bo po aferze z Samsonem postanowiłem zrobić film. Przy tym „Przekrój” powołuje się na moją internetową stronę, a tam wyraźnie można przeczytać, że wiele miesięcy wcześniej postanowiłem zrealizować film „Pedofile” i musiałem o to walczyć. Ale cóż redaktor, dla którego liczy się show wszystko uczyni by trwał show, nawet dokona manipulacji. Czego mam jeszcze oczekiwać po niespełnionym piosenkarzu Piotrze Najsztubie? |