Po emisji programu urażony minister obrony narodowej Jerzy Szmajdziński postanowił poskarżyć się dyrektor Programu 2 Ninie Terentiew. Wystosował protestujące pismo. Obruszył się, że goście, których on sam w rozmowie przed kamerą obrzucał błotem, raczyli go skrytykować. Jak widać tylko on ma do tego prawo. Nie mógł zdzierżyć, że ktoś nie stał przed nim na baczność i w tej pozycji nie zrealizował programu. Mogę tylko liczyć na to, że Terentiew nie zareaguje tak jak Zieliński kiedyś w sprawie Wiernikowskiej i nie pozwoli się poczuć Szmajdzińskiemu, że ten nie tylko rządzi wojskiem ale i telewizją publiczną. |