Nagle ponownie ożyła sprawa ułaskawienia Sławomira Sikory, skazanego na 25 lat więzienia za zabójstwo dwóch gangsterów, znanego z filmu "Dług." Aleksander Kwaśniewski, jego ludzie, uznali, że w związku z nagonką medialną po wszczęciu przez prezydenta procedury ułaskawienia Zbigniewa Sobótki, warto wyrzucić na zewnątrz sprawę ułaskawienia Sikory. Niech media nie zajmują się tylko sprawą ułaskawienia Sobótki. Prymitywne, ale skuteczne zagranie pr-owskie. Cynizm polityków staje się chwilami nieznośny, przyprawia o wymioty. Zimna kalkulacja, a nie łaskawość, sprawiedliwość jest przyczyną podjęcia takiej decyzji przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Przez wiele lat zwlekał odmawiał podpisania aktu ułaskawienia. Sikora zdążył już odsiedzieć dziesięć lat więzienia. |