W prologu ostatniego programu „Konfrontacja” przytoczyłem artykuł Izy Kosmali w tygodniku „NIE” - „Na hemoroidy Kotlinowski” Jak lobuje marszałek Sejmu.” Okazuje się, że na dwie złożone przez marszałka Kotlinowskiego interpelacje jedna dotyczy leku generycznego służącego do leczenia hemoroidów. Przedstawiłem widzom interpelacje pana marszałka i krótko mówiąc, marszałek opowiada się za droższym lekiem firmy Servier. Żąda wycofania tańszego leku z rynku. Jako powód podaje, że decyzję o dopuszczeniu tego leku wydano z naruszeniem prawa. Kiedy zapytałem go w rozmowie telefonicznej, co go skłoniło do takiej interpelacji, odpowiedział, że być może go wprowadzono w błąd. Zwrócił uwagę, że to olbrzymi rynek, w grę wchodzą olbrzymie pieniądze. Niestety nie chciał powiedzieć tego samego na żywo. Na koniec zapytałem: Warto byłoby się dowiedzieć, kto go nakłaniał do tej interpelacji v-ce marszałka sejmu? I co dalej? Nic. Cisza. Dziennikarze, którzy tak ochoczo opisywali rynek farmacetyczny, nieprawidłowości, korupcje, milczą. Nie widzą sprawy, problemu. Niestosowności zachowania v-ce marszałka sejmu Kotlinowskiego. Nie pytają go o to, nie drążą sprawy. Nie wszczynają śledztwa dziennikarskiego. Dlaczego? Prawda jest smutna, bo nie odpowiada to interesom grup farmaceutycznych, którzy mają w kieszeni niektórych naszych dziennikarzy.
|