Henryk Ubaka, jak podała kilka dni temu Gazeta Wyborcza od 12 lat ma ten sam problem. „Nie dość, że znieważają go na służbie, to nikt nie wierzy, że jest policjantem. (…) Nie ma dnia, by ktoś nie nazwał go czarnuchem albo brudasem”. Wspomina jedno z pierwszych doświadczeń pracy w policji - „Przyjmowałem zgłoszenia o przestępstwie. Następny w kolejce był starszy pan. Kiedy mnie zobaczył, zrezygnował. Bo nie po to walczył o wolną Polskę, żeby w policji służył Murzyn.”
|