Piotr Pytlakowski w artykule „Dzika policja” zamieszczonym na łamach „Polityki” przytacza dwa przykłady manipulacji w mediach mediach. Z Piotrem przygotowujemy odcinek „Konfrontacji” poświęcony prywatnym detektywom (Emisja 28 czerwca, TVP 2, godz. 22.45). Jednym z bohaterów jest detektyw Krzysztof Rutkowski. Piotr opisuje jak to „Superwizjer” (TVN) i program Fajbusiewicza „997” (TVP2) opisując sprawę porwania Krzysztofa Olewnika dokonują manipulacji, przemilczając o znaczącym w tym zdarzeniu fakcie. W „Konfrontacji” opowiedzieliśmy o tym z Piotrem, skonfrontowaliśmy z zarzutami ojca porwanego Krzysztofa z detektywem Rutkowskim. Pytlakowski pisze: „W obu audycjach ani słowem nie wspomniano o roli, jaka w tej historii odegrał Krzysztof Rutkowski. – Pan redaktor z „997” oświadczył, że nie powie o Rutkowskim, bo się z nim przyjaźni – ujawnia Włodzimierz Olewnik. W „Superwizjerze” nieobecność wątku związanego z Rutkowskim wyjaśniła się podczas przerwy reklamowej. Pojawiła się tam zajawka kolejnego odcinka pradokumentalnego serialu „Detektyw” o przygodach Krzysztofa Rutkowskiego.” Autorzy mieli ten wątek, ale szefostwo TVN nakazało im go wyciąć.
PS. Mam nadzieję, że Edward Miszczak nie umieści na TVN-owskiej czarnej liście także Piotra Pytlakowskiego, bo ja tam już trafiłem za to, że w „Konfrontacji” wspomniano o dwóch cenzorskich ingerencjach TVN, stacji, w której niby tego się nigdy nie czyni i nie wypada o tym mówić o tym publicznie. Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, Press nie uczyni z tego newsa, jak to było ostatnio w sprawie Kunicy. |