| Zanim Wiśniewski wyląduje w więzieniu |
17-11-2006 |
 Michał Wiśniewski, bohater mojego filmu „Gwiazdor”, staje się dzisiaj trzecim medialnym bohaterem dnia po Zygmuncie Solorzu oskarżonym o współpracę z SB i Zbiegniewie Relidze, który „pieprzy to wszystko”. Co jest przyczyną? Prokuratura w Pabianicach postawiła Wiśniewskiemu zarzut i wypuściła go za poręczeniem majątkowym w wysokości 10 tys. złotych. Zanim media zdepczą Wiśniewskiego, warto by wcześniej dowiedziały się kim jest jego były wspólnik Alfred Reimann, który złożył doniesienie do prokuratury, a który to od kilku lat walczy z Wiśniewskim, różnymi metodami.
Alfred Reimann, dawny bramkarz, potem doradca finansowy, nie tylko Wiśniewskiemu dał się we znaki, oto, co Matthias Reim, gwiazda niemieckiej piosenki, powiedział dla tygodnika Bunte w marcu 2001:„Oto historia Matze i Alfreda, o dwójce przyjaciół. Historia dobrych i złych czasów – marnego końca Matze, 43 letniego gwiazdora niemieckiej sceny muzycznej. Obecnego bankruta. Zwycięzca list przebojów ma ponad 20 milionów długów. Zawdzięcza to Alfredowi Reimannowi, który doprowadził go swoimi finansowymi machlojkami do ruiny. (…) Alfred musi zniknąć z mojego życia. Nie chcę go już nigdy widzieć. Powinien się wstydzić, że coś takiego zrobił przyjacielowi”. |
Komentarz Michała Wiśniewskiego zamieszczony na stronie zespołu Ich Troje:
Drodzy Państwo, :-) w sprawie dzisiejszych sensacji: Mój były wspólnik Alfred Reimann po raz kolejny złożył w prokuraturze doniesienie. Poprzednich kilka było umarzanych przez Prokuraturę. Tym razem wymyślił coś nowego ... Chce aby pieniądze zarobione przez zespół Ich Troje w 2001 roku trafiły do niego i to w całości ... fajnie ? może jest jeszcze ktoś chętny ? Wystarczy złożyć doniesienie a z pewnością pojawię się w prokuraturze ... W twoim mieście !
Przypominam Państwu, że jestem regularnie w różnych prokuraturach lub sądach. Raz jestem skarżony za to, że leżałem za długo na fance w trakcie koncertu - raz skarży mnie potrójny zabójca o kradzież tekstu a czasami jadę setki kilometrów aby sam skarżyć o groźby zabójstwa. Czasem tłumaczę się przed władzami Malezji z twórczości zespołu ich troje ponieważ zostałem wpisany na listę artystów zakazanych w tym kraju przez fundamentalistów islamskich. Śmieszne ? Eee tam ...
Czekam obecnie na pozwy z Tajlandii o podjudzanie do puczu wojskowego, z Ghany o korupcję w tamtejszym związku piłki nożnej oraz z Wietnamu gdzie oskarżany jestem o koklusz, syfilis i aids.
Dementuję przy okazji pogłoski o tym, że znałem Edwarda Mazura. Nie byłem również tajnym współpracownikiem SB no chyba, że ktoś w końcu ujawni moją teczkę.
Ale do tego momentu - jestem i będę niewinny ... P.S. Prosiłbym aby w myśl zasady: nie ważne jak się mówi, byleby się mówiło - tego typu sensacje wypływały nie na miesiąc a na dzień przed wydaniem płyty. A przypominam, że ukaże się 18-go grudnia. Uff ~!
|
|
Zobacz również ...
|
|