
Po wczorajszym występie Anety Krawczyk w programie „Teraz MY”, po dzisiejszym dniu na pewno już nie chodzi o moralność, zasady, przestępstwo, molestowanie, bezbronność, upokorzenie, ból a o show. Afera rozporkowa stała się show medialnym. Aneta Krawczyk wpisała się w ten show już nie jako ofiara, której należy współczuć, a w głównego aktora. Aneta Krawczyk nie chciała już być Anetą K., kobietą bez twarzy. Nawet intymne szczegóły ujrzały światło dzienne, a nie pozostały utajnione w prokuratorskich a potem sądowych protokołach. Ile jest już w tym wszystkim prawdy, a ile kreacji?
Aneta Krawczyk nie wie jeszcze tego, że za chwilę zostanie zmieciona przez inne, nowe wydarzenie medialne, a wówczas pozostanie sama i dozna prawdziwego upokorzenia. Jest dorosła, sam to wybrała, ale co mają powiedzieć jej dzieci, których naznaczyła tym medialnym show na wiel lat?