
„Na 2 i pół roku więzienia za ujawnienie tajnych informacji skazał w poniedziałek Sąd Rejonowy w Warszawie Zbigniewa Farmusa, b. asystenta wiceszefa MON Romualda Szeremietiewa. Jednocześnie sąd uniewinnił Farmusa od zarzutu korupcji. Przypomnę, że właśnie media zarzuciły żądanie łapówek od zagranicznych koncernów zbrojeniowych. W rozmowach Farmus powoływać się miał na swego szefa. Słucham komentarza na gorąco sprzed sądu w TVN24. Dziennikarka mówi o licznych wątpliwościach jakie były w związku z tą sprawą. Jakoś ich w szeroko dostępnych mediach do emisji programu „Konfrontacja” i artykułu Piotra Pytlakowskiego w „Polityce” nie artykułowano.
Przypomnę. „Były wiceminister obrony Romuald Szeremietiew zniknął ze sceny politycznej w 2001 roku. Najpierw artykuł w gazecie, potem szukanie dowodów. Dopiero po dwóch latach zarzuty, a po czterech proces opatrzony klauzulą tajności. Od 5 lat Szeremietiew jest bez wyroku, ale w oczach opinii publicznej już został skazany.”
Stanisław Remuszko wyjawił na portalu Prawice.net, że bezskutecznie próbował opublikować artykuł o sprawie Szeremietiewa – „Dług honorowy”. Zamieszczenia tego tekstu odmówiły następujące dzienniki: „Fakt”, „Gazeta Wyborcza”, „Nasz Dziennik”, „Nowy Dzień”, „Rzeczpospolita”, „Super Express”, „Trybuna” i „Życie Warszawy”, oraz tygodniki: „Gazeta Polska”, „Głos”, „Nasza Polska”, „Newsweek”, „Ozon”, „Polityka”, „Przegląd”, „Przekrój”, „Tygodnik Powszechny”, „Tygodnik Solidarność” i „Wprost”.
Po emisji programu „Konfrontacja” (22.03.2006) na łamach rzeczpospolitej ukazał się tekst Małgorzaty Soleckiej, kierownika działu krajowego "Rzeczpospolitej" zatytułowany „Naruszone prawo” wzywający tak naprawdę do zdjęcia z anteny programu. Do tej pory po takim apelu na Woronicza 17 spadały głowy. Solecka zarzucała:” Program "Konfrontacje" ma wybitnie autorski charakter. Treści tam prezentowane i zapraszani goście nie pierwszy raz budzą kontrowersje. Nie jest to jednak prywatne medium, lecz telewizja publiczna.”. Szefowa działu krajowego „Rzeczpospolitej” szła dalej: „autor programu łamie zasady etyki dziennikarskiej i stronniczo przedstawia problem”.
Media, dziennikarze milczeli. Udawano, że nic się nie wydarzyło.