|
Możdżer budzi wstręt
Na łamach Internetowej Gazety Festiwalu Nauki (w wywiadzie „Niewychowani do kultury”) zapytano Lidię Kozubek, pianistkę, wykładowcę wielu uczelni muzycznych, co sądzi o Leszku Możdżerze, który to nie obawia się wchodzić w różne gatunki muzyczne. Odparła obruszona -„To jest mieszanie poziomów. Proszę bardzo, niech on będzie sobie kim chce, tylko niech się nie zabiera za Chopina. Niech on zostawi tego człowieka i tych wielkich artystów, bo to jest niekulturalne. Niech sobie napisze swoją muzykę i zrobi sobie z nią co chce, ale nie z inną muzyką. To jest przecież straszne!” Dla Pani Kozubek, jazz, hip hop, ludzie wykonujący tzw. muzykę rozrywkową „powodują rozpad duchowy” i „uwłaczają godności człowieka”. „Już sam wygląd tych ludzi budzi wstręt!” Kolejne profesorskie brednie. Jak widać nawet ci, którzy żyją w tzw. sztuce wysokiej, ocierają się o głupotę. Stają się karykaturą wielkości. Ich konserwatyzm, okopanie się w przeszłości świadczy o tym, że nie rozumieją współczesnego świata i tego, który nadchodzi. Zabraniają artystą poszukiwania, rozwoju. Dla pani Kozubek – muzyka powinna stanąć w miejscu w XV wieku. Najbardziej jednak wstrząsający jest jej brak tolerancji. Prezentowany przez nią prymitywizm bliski lepperiadzie (nie wiem, czy nie obrażam Leppera porównując go do pani Kozubek) pokazuje, jaką elitę wykładowców mamy w tym kraju. Czy rektor uczelni raczył zwrócić uwagę, że pani Kozubek puściła bąka, a z ust jej roztaczają się smrodliwe wsteczne poglądy? Czy twórcy Festiwalu Nauki zapraszając takich prelegentów jak pani Lidia Kozubek nie powinni zastanowić się nad zmianą nazwy na Festiwal Nauki i Głupoty?
|
|
Zobacz również ...
|
|