2011-11-02 Siedzę w wygodnej klatce, ale klatce.
Sprawa ekstradycyjna upadła, moje wnioski o uchylenie nakazu aresztowania spełzają na niczym, a wnioski o przesłuchanie za granicą nie są nawet rozpatrywane. Nie otrzymałem nigdy żadnego postanowienia w tej sprawie.
Od ponad trzech lat finansista Janusz Lazarowicz ścigany jest listem gończym przez polski wymiar sprawiedliwości. Postawiono mu m.in. zarzut podżegania do zabójstwa Piotra Głowali. Przez półtorej roku prokuratura udawała, że poszukiwany przepadł bez śladu. Realizując film z Piotrem Pytlakowskim „Ścigany” odnaleźliśmy go w RPA i za naszym pośrednictwem Lazarowicz zwrócił się do prokuratury, by ta go wreszcie przesłuchała. Po naszej interwencji u prokuratura wystąpiła o ekstradycję biznesmena z RPA. Nie wybrała innej drogi, choć mogła. Wniosek został odrzucony. Janusz Lazarowicz bezskutecznie wnioskuje o uchylenie aresztu tymczasowego i przesłuchanie go przez prokuraturę. „Ktoś kto zna warunki w polskich aresztach, wie jak nagminnie wydłużany jest okres jego stosowania, powinien zrozumieć, dlaczego walczę o to, by odpowiadać przed wymiarem sprawiedliwości z wolnej stopy.“ – wyjaśnia ścigany biznesmen.
Zobacz także

Gazeta Wyborcza: Włoszczowa oburzona zwiastunem filmu. (WIDEO)
Awantura wokół zwiastuna nowego filmu Sylwestra Latkowskiego "Człowiek z Lasu. Polska Lokalna". Władze Włoszczowy poczuły się dotknięte i zapowiedziały interwencję w "odpowiednich instytucjach i organach". - To forma nacisku - twierdzi dokumentalista.

Minęła dwudziesta. Inwigilacja - jest gorzej niż było (WIDEO)
Zapis programu "Minęła dwudziesta". Gośćmi Danuty Holeckiej byli Katarzyna Szymielewicz, gen. Marek Dukaczewski i Sylwester Latkowski

Rzeczpospolita: Jak Włoszczowa walczy z mediami
Burmistrzem Włoszczowy Bartłomiejem Dorywalskim media interesują się od kilkunastu miesięcy. "Rz" pisała o nim trzykrotnie. Chodzi o oskarżenia właściciela firmy Strunobet o tłumienie wolności działalności gospodarczej. Firma narzekała, że na różne decyzje władz miasta czekała 1,5 i 2,5 roku. Historię Strunobetu opisał też w przygotowywanym właśnie filmie "Człowiek z lasu" Sylwester Latkowski, dziennikarz śledczy i dokumentalista.

Prokurator ma się dobrze
Akt oskarżenia sporządzała prokurator na progu kariery. Żaden z doświadczonych śledczych nie chciał się pod nim podpisać. Sąd uznał, że złamane zostało prawo do obrony.



