2011-11-02 Pracownicy ARiMR skarżą się do Pitery

W piśmie padają zarzuty, że "z Agencji wypływają setki tysięcy Euro do... jej skorumpowanych pracowników. Została stworzona wyspecjalizowana i wielopoziomowa struktura fundacji, stowarzyszeń oraz firm.

W dniu 21 października br. do sekretariatu Julii Pitery wpłynęło pismo od anonimowych pracowników ARiMR, skargę wysłali także do Europejskiego Urzędu ds. zwalczania nadużyć finansowych OLAF, oraz rozesłali do polskich mediów.

W piśmie sformułowano zarzuty, że "od kilkunastu miesięcy za wiedzą i przyzwoleniem zarówno Prezesa ARiMR Tomasza Kołodzieja jak i ministra rolnictwa Marka Sawickiego, z Agencji wypływają setki tysięcy Euro do... jej skorumpowanych pracowników. Została stworzona wyspecjalizowana i wielopoziomowa struktura fundacji, stowarzyszeń oraz firm, gdzie zasiadają wysoko postawieni urzędnicy ARiMR a do których trafiają dotacje z tejże Agencji". Padają konkretne przykłady i nazwiska.

Zapytałem jednego ze współautorów listu, dlaczego nie podpisał się imieniem i nazwiskiem, tak odpowiedział: "Pisma mają charakter anonimowy, ponieważ jako pracownicy nie mamy ochrony prawnej. Zwyczajnie się boimy o pracę. Zarówno OLAF jak i biuro minister Pitery przyjmują tego typu zawiadomienia. "

Julia Pitera potwierdziła wpłynięcie pisma do jej sekretariatu i dodała: "jak zawsze w takich przypadkach zostały podjęte natychmiastowe działania."  

Dyrektor biura prasowego ministerstwa rolnictwa Małgorzata Książyk stwierdziła, że "w opinii ministra Marka Sawickiego informacje zawarte w załączonych przez Pana pismach są „snuciem domysłów nie mających pokrycia w prawdzie”. Minister Sawicki zapewnił, że jeżeli minister Julia Pitera zwróci się do niego w tej sprawie udzieli wszelkich informacji i wyjaśnień"

Biuro rzecznika ARiMR miało do zakomunikowania tylko tyle, że "Czekamy, my i pan, na odpowiedź prezesa"

Będziemy śledzić historię skargi pracowników ARiMR. 

 

Zobacz także

Zwiastun książki Biuro Tajnych Spraw. Kulisy Centralnego Biura Śledczego (WIDEO)

Zwiastun książki Biuro Tajnych Spraw. Kulisy Centralnego Biura Śledczego (WIDEO)

U byłych funkcjonariuszy z Centralnego Biura Śledczego, można zauważyć coś wspólnego. Frustracja i żal noszony głęboko w sercu, to cecha łącząca wielu Cebosiaków. Ci ważniejsi raz w roku spotykają się na spotkaniach byłych funkcjonariuszy, ostro piją, snują wspominki i zdarza się, że wylewają żółć na byłych kolegów i przełożonych. Towarzyszy im poczucie krzywdy. Noszą je i ci skrzywdzeni i ci rzekomo krzywdzący – każdy kiedyś dostał po łapach. – Taka instytucja – mówi filozoficznie jeden z policyjnych emerytów (46 lat). – Każdy każdego chce przechytrzyć, zrobić na jego plecach własną karierę. Wpadasz w kłopoty, jesteś sam. Koledzy patrzą w inną stronę, jakby już cię nie było, a szefowie rzucają cię na ofiarę. Oni są czyści, chcieli dobrze, to tylko ty zawiniłeś!

Nie chcę ciągle grać żebraka (WIDEO)

Nie chcę ciągle grać żebraka (WIDEO)

Zwiastun nowego odcinka cyklu Sylwestra Latkowskiego "Granice kariery". Bohaterem jest Henryk Gołębiewski. Premiera, środa, godz. 21.30, Polsat Play. Latkowski przygląda się znanym ludziom, którzy przeżyli załamanie kariery. Znany dokumentalista (nakręcił m.in. "Blokersów" i "Zabić Papałę") przepytuje zarówno dawne gwiazdy, które nie mogą albo nie chcą wrócić na szczyt, jak i te postaci, którym udało się podźwignąć. Wszyscy decydują się na szczerą rozmowę z Latkowskim. Nie po to, żeby się skarżyć - po prostu chcą opowiedzieć swoją historię.

W jednym zawsze była dobra - w dbaniu o swój dobry wizerunek

Przez całe swoje zawodowe życie służyłem polskim pacjentom, powiedziała marszałek Sejmu Ewa Kopacz. "Tę służbę zdrowia" wszędzie zostawiała w opłakanym stanie. ZOZ w Szydłowcu jest tego doskonałym przykładem. W jednym zawsze była dobra - w dbaniu o swój dobry wizerunek.

Funkcjonariusze służby więziennej zabijają, bija i gwałcą, a minister sprawiedliwości z głową w chmurach

Funkcjonariusze służby więziennej zabijają, bija i gwałcą, a minister sprawiedliwości z głową w chmurach

Bijatyki, gwałty, zabójstwa w więzieniach, ale nie wśród osadzonych, a funkcjonariuszy służby więziennej. Degrengolada trwa. Więc trudno się dziwić mocnym słowom Pawła Moczydłowskiego, socjologa i b. szef polskiego więziennictwa, wypowiedzianym dla Gazety Wyborczej: „Więzienia powoli zmieniają się w szpitale psychiatryczne. Wzrasta liczba zupełnie nieracjonalnych zachowań wśród przepracowanych funkcjonariuszy (…) Moja prognoza jest taka, że będzie więcej tego typu zachowań. Dojdzie do załamania więziennictwa. Jestem członkiem rady penitencjarnej przy ministerstwie sprawiedliwości, ale zamierzać zrezygnować z zasiadanie w niej. Nie będę firmował tych Himalai ignorancji w sprawie więziennictwa.”

Polecam

NEWSLETTER

WIDEO

Polecam

WIDEO

WIDEO

copyrights: SYLWESTER LATKOWSKI, LATKOWSKI.COM

Zastrzegamy sobie prawo zmiany tytułów, skracania i redagowania nadsyłanych tekstów. Nie ponosimy odpowiedzialności za treść ogłoszeń.

Istnieje możliwość cytowania fragmentów tekstów wyłącznie z podaniem źródła - latkowski.com.

W przypadku większych cytatów i całych tekstów wymagana jest zgoda.