|
Daleko, bardzo daleko odlatują ptaki, 1987r., Elbląg
Daleko, bardzo daleko odlatują ptaki
Maluję temperą. Nikt nie wie ile rozpaczy jest w błękicie nieba. Na policzkach czuję ciepło łez. Jest ich tak dużo, że mogę maczać w nich pędzel. Maluję starca, siedzącego samotnie naławce. Gdzieś w dali...
Daleko, bardzo daleko odlatują ptaki w poszukiwaniu... (Czasami ma się ochotę z kimś porozmawiać) Gdzieś pęka gwiazda. Wokół cisza i słychać jak skrzydła kaleczą niebo do bólu.
1987r., Elbląg
|