|
Na wschodzie jest jeszcze zimniej, 2.12.1993r., Wilno
Na wschodzie jest jeszcze zimniej
(dotknij tak by przestały boleć myśli)
I. patrząc w oczy poprzez lustro w czasie porannego golenia dostrzegam okruch twojego spojrzenia czuję jak elektryzuje się powietrzełazienki
w wannie odnajduję twój włos łonowy wkładam do ust popełniamświętokradztwo czynię to tak jak bym przyjmował komunięświętą połykam
powiesz że oszalałem tak szaleństwem w dzisiejszych czasach jest pisanie wierszy dla kobiety
w jakimś amerykańskim filmie bez hapy endu oznaką miłości był podarunek futra z autografem na podszewce (czy byłoby to możliwe wykonanie spermą)
wiersz kilka mniej lub bardziej udanych wersów czymże jest
wetknij moją głowę między uda chcę pozostawić na ich wewnętrznej stronie różyczkę
II. tak wiem każesz przestać używać tego słowa bo w moich ustach jest niczym
III. wczoraj miałem koszmar śniło mi się że obcięłaś mi krawieckimi nożycami penisa
miałabyś mnie wtedy na własność a tak mogę nim penetrować wnętrza innych kobiet
wgryzać się zębami w waginę wkładać język do ucha (co bardzo cię podnieca) robić to wszystko co chciałabyś zatrzymać na wyłączność
IV. obejmij najzwyczajniej twój głos w słuchawce telefonicznej nie jest w stanie uspokoić rozedrganych myśli
jakłatwo wtedy sięga się po telefon i dzwoni do Dzikiej Orchidei zapewniającej niezapomniane wrażenia w towarzystwie młodych dziewcząt
kiedyś dzięki telefonicznemu zleceniu przeżyłem kilkumiesięczny romans tak miłość z prostytutką
V. chciałbym poczuć ciepło przytulonego do mnie biodra w mieszkaniu jest zimno tutaj na wschodzie mróz jest nie do wytrzymania
VI. nie rozumiesz że można kochać pragnąc robiąc rzeczy które w twoich oczach zaprzeczają miłości
VII. ta cholerna potrzeba fałszu jest trudna do zniesienia
2. 12. 1993r., Wilno
|