2011-10-26 Znałem nielegałów - druga część rozmowy z autorem powieści "Nielegalni"

Sama technika nielegałów nie jest niczym nowym. Problem teraz to DNA, systemy biometryczne, systemy ewidencyjne... ale... jest tarcza, jest miecz - czyli KGB.

 W listopadzie ukaże się powieść oficera polskiego wywiadu, piszącego pod pseudonimem Vincent V. Severski, pt. "Nielegalni". Prezentuję drugą cześć rozmowy z autorem.

- Byłeś nielegałem?
- Nie, nie byłem. To specyficzna kategoria oficera wywiadu. Temat jednak znam dobrze.
- Tropiłeś ich?
- Generalnie od tego jest kontrwywiad. Znam kilku. 
To specjalność Rosjan?
- Dzisiaj już chyba tak nie można powiedzieć. Z pewnością rozwinęli tę technikę i byli kiedyś absolutnie najlepsi. Ale może się mylę, bo Rosja to zawsze była specjokracja, no i ostatnio złapali w Niemczech dziwne małżeństwo. Myślę, że Amerykanie, Chińczycy, Izraelczycy i inni dużo się od Rosjan nauczyli. Sama technika nielegałów nie jest niczym nowym. Problem teraz to DNA, systemy biometryczne, systemy ewidencyjne... ale... jest tarcza, jest miecz - czyli KGB. 
- Kim są ci, których znałeś? Opisz ich, na ile możesz?
- Już opisałem.
- Zapytałem znanych tobie nielegałów. Dlaczego jeszcze działają? 
- Na pewno nie spodobałoby się im, że o nich mówię, bez ich zgody. To nie maszyny, to ludzie. Mógłbym opowiadać teraz jakieś dyrdymały, żeby ten wywiad ładnie wypadł, że to X-meny albo Hellboy"s - tylko po co! Wszystko napisałem w Nielegalnych i ci, którzy chcą odnajdą się tam. Uwieczniłem ich portret. Nie rozumiem pytania - "czemu jeszcze działają?"
- Nie słyszałem by w Polsce wpadł nielegał.  A w polskich nielegałow nie wierzę. Kogo więc z nich znałeś?
- Albo są dobrze uplasowani, albo nasz kontrwywiad słabo działa. Może też ich nie ma, bo są niepotrzebni. Jestem niewierzący, więc trudno mi z tobą dyskutować. 
- A może znani tobie nielegałowie to papierowy twór, tak samo jak ten wydział służby wywiadu mieszczący się na tajemniczym piętrze tajemniczego wieżowca? Bo odróżnijmy firmę przykrywkę od wydziału.
- Dokładnie na XX piętrze. Firma Vigo Sp. z oo. Free your mind! Powieść ma swoje prawa. Oczywista oczywistość. A George Smiley to kto? Oczywiście, że stworzyłem te postacie. W niektórych postaciach są ukryte dwie, w niektórych trzy, a jeszcze inne są całkowicie autentyczne. Są też wyłącznie papierowe. Wielu z łatwością odnajdzie to co trzeba. Ja też odróżniam firmę przykrywkę od wydziału. Jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Wszystko zależy, co chce się zrobić i w jakim celu. Wydział to jednostka organizacyjna, a firma przykryciowa to technika pracy operacyjnej. Chyba, że się mylę...
W Polsce firmy przykrywkowe zazwyczaj służą do dorabiania sobie funkcjonariuszom służb i kolegom w imię zasady – trochę dla państwa i dla siebie.
- Nie wiem skąd masz takie informacje. Wygląda na to, że pracowałem w innej Polsce. Mam w tym spore doświadczenie. To się tylko wydaje, że można sobie założyć firmę za państwowe pieniądze i hulaj dusza. Założenie firmy przykryciowej to bardzo skomplikowane prawnie, finansowo i co najważniejsze konspiracyjnie przedsięwzięcie. Można na palcach u jednej ręki policzyć takie przedsięwzięcia, które miały sens i udały się. Pewnie, że można wynająć mieszkanie, albo biuro i wywiesić tabliczkę. Tak się też robi, ale to nie jest firma przykryciowa. Agencja Wywiadu nie może zarobić nawet jednego grosza, ani oficer. Jasne, że to fajny temat dla mediów, ale rzeczywistość jest bardzo prozaiczna.
- Chyba żyłeś w innej Polsce i chcesz pokazać, że nasze służby to ideał.
- Absolutnie nie! Mogę mówić, oczywiście tylko za wywiad cywilny. Nasze służby to nie ideał - wiem o tym wyjątkowo dobrze i w szczegółach. Nigdy tak nie twierdziłem i dlatego też napisałem tę powieść. Nie ma idealnych, służb, prawa, demokracji, mediów i lekarzy i ... W ogóle mało jest ideałów! Widać żyłem w innej Polsce. To chyba nawet nie jest takie dziwne. Wystarczy włączyć radio, czy tiwi. Prawie każdy żyje w jakiejś swojej Polsce. Czy wiesz o moim życiu coś, czego ja nie wiem?
O służbach trochę… ich ciemnej stronie… Czy długo działałeś w Szwecji? To dobrze znany tobie kraj, jak wynika z powieści.
- Pierwszy raz pojechałem do Szwecji szpiegować w 1988 roku. Ale zaraz padł PRL i nie narobiłem żadnych szkód. Z resztą, Szwecja nie była postrzegana w PRL jako kraj z którego płynie zagrożenie. Szwecję znam bardzo dobrze i jestem z nią związany rodzinnie i emocjonalnie. Mam tam swoich najbliższych przyjaciół. W Skandynawii działałem w sumie kilkanaście lat.  
 
W trzeciej części rozmowy autor powieści "Nielegalni" rozlicza Mariana Zacharskiego.
 
Informacje o książce http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/nielegalni,p757739529
 

Zobacz także

Eryk Mistewicz założył się ze mną o skrzynkę wina i przegrał. Czekam na przesyłkę z Paryża.

Eryk Mistewicz założył się ze mną o skrzynkę wina i przegrał. Czekam na przesyłkę z Paryża.

Małgorzata Machowska na Facebook: "Włączyłam telefon i odczytałam sms-a sprzed 2 godzin." Ochrona Bastylii (tam sztab Hollandea oczekuje na wyniki) wzmocniona. Jest jasne, że Hollande wygrał" - tak to francuska policja złamała ciszę wyborczą :)"

Czy wyciągnięto wnioski z porażki w procesie ekstradycyjnym Lazarowicza?

Czy wyciągnięto wnioski z porażki w procesie ekstradycyjnym Lazarowicza?

Mamy przed sobą cały ten dokument. On składa się z listu przewodniego ministra sprawiedliwości. Czterech stron wniosku ekstradycyjnego. Jednej kartki ze zdjęciami Lazarowicza…

Ostatnia Wieczerza. Prapremiera w Kazimierzu, Festiwal Dwa Brzegi 2011

Ostatnia Wieczerza. Prapremiera w Kazimierzu, Festiwal Dwa Brzegi 2011

Miejsca prapremiery (03.08.11) najnowszego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego nie wybrano przypadkowo. W 2002 roku jego „Pub 700” uznano jako najlepszy polski film dokumentalny Festiwalu Filmowego w Kazimierzu.

Prezes ARiMR odpowiada

W obliczu powyższych faktów muszę stwierdzić, że jedyną intencją autorów anonimu było podważenie wiarygodności ARiMR, oczernienie jej pracowników

Polecam

NEWSLETTER

WIDEO

Polecam

WIDEO

WIDEO

copyrights: SYLWESTER LATKOWSKI, LATKOWSKI.COM

Zastrzegamy sobie prawo zmiany tytułów, skracania i redagowania nadsyłanych tekstów. Nie ponosimy odpowiedzialności za treść ogłoszeń.

Istnieje możliwość cytowania fragmentów tekstów wyłącznie z podaniem źródła - latkowski.com.

W przypadku większych cytatów i całych tekstów wymagana jest zgoda.