2011-10-27 Rozrachunek z Zacharskim - trzecia część rozmowy z autorem powieści "Nielegalni"

Spotkanie z Ałganowem na Majorce to kabaret. Przeciętny dziennikarz lepiej by to załatwił - vide Renata Beger. Podtytuł książki to - „wbrew regułom” - i tutaj niestety napisał prawdę.

W listopadzie ukaże się powieść oficera polskiego wywiadu, piszącego pod pseudonimem Vincent V. Severski, pt. "Nielegalni". Prezentuję trzecią cześć rozmowy z autorem.

- W powieści często przywołujesz postać Mariana Zacharskiego, suchej nitki na nim nie zostawiasz, dlaczego tak nim gardzisz?

- Gardzisz - to za mocno! Bolesne jest dla nas, że on i agent Tomek, ich nazwiska są synonimami oficerów polskich służb specjalnych. Jakiś wzorów, punktów odniesienia. O Zacharskim napisałem wszystko w książce i jak ktoś ten fragment uważnie przeczyta znajdzie odpowiedź na twoje pytanie. I wcale nie trzeba czytać między wierszami. Są oficerowie, którzy oddali całe swoje życie, zdrowie, a niektórzy zginęli i nie odcinają kuponów od biletów na swoje show, ani wdowy po nich. Zacharski jest tworem medialnym, wykreowali go dziennikarze. Niedawno czytałem w jakimś wywiadzie z nim, że "kto jak kto, ale Zacharski wie wszystko o werbowaniu agentów" - czy coś takiego. Ja też byłem wielokrotnie za kołem polarnym, ale nie widziałem białego niedźwiedzia. Z tytułu piastowanych stanowisk w firmie mogę stwierdzić, że nie ma, ani i nie było nawet jednego agenta zwerbowanego przez Zacharskiego. No, z wyjątkiem Jakimiszyna! Oczywiście! Z Zacharskim jest tak, że jak felczer uratuje komuś życie, to nie trzeba go od razu robić lekarzem. Nie?  

- Hochsztapler?

- Coś w tym rodzaju. Nie ujmuję mu udziału w sprawie Bell"a i lat spędzonych w więzieniu. Zasłużył na uznanie i szacunek. Pamiętam, że jak wpadł to wszyscy w Departamencie I jak jeden mąż, polowaliśmy na amerykańskich agentów na wymianę. Ja też. I wierzyliśmy, że tak trzeba bo to jeden z nas. Nie wiedzieliśmy, że nie był oficerem ale to i tak nie miało znaczenia. Normalny oficer wywiadu to trochę jak wampir, żywi się cudzym kosztem, żyje w ciemnościach i ginie w światach rampy. Ten co nie ginie, nie jest prawdziwy. 
- Nie był oficerem?
- Czytałeś jego książki? Zwróć uwagę, jak Zacharski opisuje swoje początki, jak zręcznie omija temat swojego wstąpienia do służby. Coś tam mruczy o spotkaniach w kawiarni, szkoleniu na lokalu i tak dalej. Są tylko dwa sposoby by zostać oficerem polskiego wywiadu. Kiejkuty lub szkolenie indywidualne: nielegałowie i oficerowie II linii. W Kiejkutach nie był - to wiadomo. Szkolenie indywidualne trwa nieraz kilka lat, by ukończyć kursy, teoretyczne, praktyczne i wiele więcej. Pot, krew i łzy. Ale jest jeden moment, który łączy oba procesy. Najwspanialszy moment w życiu każdego oficera, czyli promocja na pierwszy stopień oficerski. Tego się nigdy nie zapomina! A tu cisza! Nic. A potem jeszcze trzy lata w służbie przygotowawczej. I też cisza! Od razu do USA. Najtrudniejszy teren?! Nic dziwnego, że robił FBI numery, po których normalny oficer następnego dnia byłby już w kraju.  
- To znaczy?
- W jego ksiażce jest fragment, kiedy Zacharski wychodzi z domu i podchodzi do samochodu FBI z oficerami w środku i daje im do zrozumienia, że wie co oni tu robią. Przytaczam z pamięci. To jest kompletna dekonspiracja. Elementarny błąd, kardynalny w tych okolicznościach operacyjnych. Tego jest dużo więcej. Spotkanie z Ałganowem na Majorce to kabaret. Przeciętny dziennikarz lepiej by to załatwił - vide Renata Beger. Podtytuł książki to - „wbrew regułom” - i tutaj niestety napisał prawdę.   
- Uważasz, że sprawa Olina to blef Zacharskiego, a Oleksy to jego ofiara?
- Oleksy to tylko w pewnym sensie blef. Po sprawie Zacharskiego, taśmach Guzowatego i wielu innych sytuacjach widać, że Oleksy to papla. Po dokumentach Wikileaks, to już w ogóle sprawa wygląda inaczej. WikiLeaks to dokumenty dyplomatyczne. To sobie teraz wyobraź dokumenty tajne, wywiadowcze. Nie uwierzyłbyś co politycy plotą do obcych dyplomatów (ergo szpiegów) po kielichu, a często i bez. Z prawicy też. Poseł Gowin może być jakimś przykładem. Sam miałem kilku takich jak Oleksy. To była tak zwana kategoria KI (kontakt informacyjny), rejestrowany ale nieświadomy (lub głupi) udzielania informacji obcemu wywiadowi. To nie jest żadna sprawa i każdy oficer robił takich KI na pęczki żeby czymś się wykazać. Przez prawie trzydzieści lat werbowałem i prowadziłem operacje specjalne i nikt mi nie powie, że to przypadek, iż w czasie werbunku kogoś takiego jak Ałganow wysiada coś takiego jak Nagra Noire ( magnetofon – od aut.). Niemożliwe! "Ten magnetofon był z Apollo na księżycu!" Z resztą sama operacja na Majorce zalatuje zwykłym partactwem. 
 
W czwartej cześci ocena szefów polskiego wywiadu.
 
Informacje o książce http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/nielegalni,p757739529
 

Zobacz także

Media mogą zniszczyć każdego (WIDEO)

Media mogą zniszczyć każdego (WIDEO)

Zwiastun nowego odcinka cyklu "Granice kariery". Sylwester Latkowski rozmawia z Barbarą Piwnik. Premiera, środa, godz. 21.30, Polsat Play. Powtórki przez cały tydzień. Latkowski przygląda się znanym ludziom, którzy przeżyli załamanie kariery. Znany dokumentalista (nakręcił m.in. "Blokersów" i "Zabić Papałę") przepytuje zarówno dawne gwiazdy, które nie mogą albo nie chcą wrócić na szczyt, jak i te postaci, którym udało się podźwignąć. Wszyscy decydują się na szczerą rozmowę z Latkowskim. Nie po to, żeby się skarżyć - po prostu chcą opowiedzieć swoją historię.

To my zapłacimy za pokazówkę minister Muchy

Nie wypłacę Rafałowi Kaplerowi premii, oświadczyła Joanna Mucha. Zabrakło mi jednak deklaracji, że w przypadku przegranej w sądzie, pani minister z własnej kieszeni pokryje koszty procesu i zapłaci odsetki.

Ostatnia Wieczerza. Prapremiera w Kazimierzu, Festiwal Dwa Brzegi 2011

Ostatnia Wieczerza. Prapremiera w Kazimierzu, Festiwal Dwa Brzegi 2011

Miejsca prapremiery (03.08.11) najnowszego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego nie wybrano przypadkowo. W 2002 roku jego „Pub 700” uznano jako najlepszy polski film dokumentalny Festiwalu Filmowego w Kazimierzu.

Archiwum bloga, rok 2004 (3)

Na marginesie. Jaka kara jest stosowna za torturowanie człowieka? Dowództwo armii amerykańskiej ukarało naganami siedmiu oficerów armii USA, winnych znęcania się nad irackimi więźniami w podbagdadzkim więzieniu Abu Ghraib - podają agencje. Zast

Polecam

NEWSLETTER

WIDEO

Polecam

WIDEO

WIDEO

copyrights: SYLWESTER LATKOWSKI, LATKOWSKI.COM

Zastrzegamy sobie prawo zmiany tytułów, skracania i redagowania nadsyłanych tekstów. Nie ponosimy odpowiedzialności za treść ogłoszeń.

Istnieje możliwość cytowania fragmentów tekstów wyłącznie z podaniem źródła - latkowski.com.

W przypadku większych cytatów i całych tekstów wymagana jest zgoda.