2011-11-01 Polskim hiphopem rządzą karykatury młodych - rozmowa z Arkadiuszem Delisiem

Hiphopem rządzą nie młodzi, ale podstarzali już niestety, ci sami raperzy, co ponad 10 lat temu. Są coraz starsi, grubsi i mało autentyczni. Zaczynają przypominać karykatury siebie samych.

 - Marcin Prokop nazwał ciebie żartobliwie Demiurgiem polskiego hip-hopu. Wydawałeś kultowy magazyn "Klan", a potem płyty czołówki polskiego hip hopu.

- Magazyn „Klan” założyliśmy, widząc, co się dzieje wśród młodych ludzi, sam wtedy miałem 26 lat… Całkowicie niezależnie powstało pierwsze pismo, które pokazywało nową siłę zarówno w muzyce, jak i w całej kulturze sensu stricte. Z grupą zapaleńców zrobiliśmy coś z niczego - ja zostałem najpierw redaktorem naczelnym, a później wydawcą magazynu… Czasy były pionierskie, ale dzięki moim kontaktom wśród majorsów, np. w drugim numerze „Klanu” przeprowadziliśmy wywiad z Jayem’ Z!

-  Czyli od razu sukces, strzał w dziesiątkę. Przesiadłeś się z autobusu w złotego mercedesa? (pytam, śmiejąc się)
 - Wszyscy myślą, że na „Klanie” zarobiliśmy furę kasy, ale nic bardziej mylnego- robiliśmy, wszystko właściwie robiliśmy za psie grosze… W pewnym momencie pisałem artykuły, robiłem wywiady, korektę, ślęczałem nad grafikiem, jeździłem do drukarni, nosiłem paczki do dystrybutorów… Jednak warto było, bo pomimo, iż nasz jeden numer pisma kupował  jeden dzieciak, a później czytało 30-stu (zrobiliśmy kiedyś takie badania), czyli pismo de facto było non profit, mieliśmy poczucie, że uczestniczymy w czymś ważnym i wartościowym…
- Poza tobą, kto jeszcze pisał?
- Prócz chłopaków z Wrocławia- Tymona Smektały i Igora Pudło, przez „Klan” przewinęło się masę redaktorów- min. Bartek Winczewski, Marcin Flint (któremu jako  pierwszy podałem rękę, a teraz pisze min do Uważam Rze), pisali też ludzie ze "środowiska," tacy jak Tede, Dj. 600v, Dj. Jan Mario, Druh Sławek, czy matka chrzestna polskiego hip-hopu Bogna Świątkowska. A rozmawialiśmy osobiście poza czołówką polskiego hip-hopu, z takimi tuzami jak Nas, Eminem, Cypress Hill, czy Dr. Dre…
- Wreszcie powiedziałeś dość, czas zostać także wydawcą płytowym. Jakoś trzeba zarobić wreszcie na tego złotego mercedesa?
- Założyłem T1-TERAZ w kontrze do tego, co działo się wówczas na rynku zarówno majorsów, jak i niezależnym. Majorsi mieli hip- hop w dupie. A amatorka, którą uprawiała główna firma wydająca hip-hopowych wykonawców, takich jak Wzgórze Yapa 3, czy Trzyha była przerażająca… Przekazałem berło prowadzenia „Klanu” dwóm moim kolegom z Wrocławia- Igorowi Pudło (znanego ze Skalpela i działającego obecnie jako Igor Boxx) oraz Tymonowi Smektale… I zabrałem się do pracy. Właściwie już druga płyta, którą wydałem- Grammatik „Światła miasta” stała się klasykiem gatunku. Później wydałem jeszcze takie klasyki jak soundtrack do Blokersów, gdzie przypominam razem współpracowaliśmy, dostałeś razem ze mną za niego nominację do Fryderyka.
- Pamiętam, ale nie wręczyli nam go ostatecznie. Na nominacji się zakończyło. Wstydzili się hip hopu, wtedy patrzono na niego, jak na muzykę marginesu społecznego.
- Tak, dopiero potem przyszedł czas na hiphopolo, te wszystkie pioseneczki o suczkach i nachalne lansowanie w Esce i Vivie tego badziewia.
- Ale ty postanowiłeś wydawać, co innego, nie iść w ten dochodowy popowy kierunek polskiego hiphopu.
- Pezet-Noon „Muzyka Klasyczna”, trzy części Kodexu, Peja/Slums Attack „Na legalu”, Red- „Al. Hub”, Flexxip, pierwsza płyta Mesa, czy wtedy niedoceniony, a teraz wysoko oceniany „Gdzie jest Eis” Eisa… Zresztą przy paru płytach z tego zestawu współpracowałeś…
- Tak, ale szybko powiedziałem tobie, że mam powyżej uszu twoich artystów. Chłopaki męczący byli, ciągle roszczeniowi, nie znoszący „komerchy”, a czytający Bravo i marzący by się znaleźć na jego stronach.
(Śmiejemy się.)
- Wolałem robić tobie teledyski. Nie pamiętam, ile ich zrobiłem…
- Nazbierało sie tego, z niektórymi potem był problem w emisji. Choć dzisiaj jeden z nich, w zestawieniu Vivy, zdaje się jest w pierwszej trójce teledysków wszechczasów...Tylko pan raper nie wytrzymał ciśnienia....
(Śmiejemy się.)
- Ale ty także wycofałeś się.
- Wszystko zaczęło się psuć od nadejścia fali hiphopolo i zalewu rynku przez jałową papkę pokoroju Mezo, Liber, Verba… Ale też rynek stał się hermetyczny - rządzą nie młodzi, ale podstarzali już niestety, ci sami raperzy, co ponad 10 lat temu. Są coraz starsi, grubsi i mało autentyczni. Zaczynają przypominać karykatury siebie samych. To zresztą szerszy temat i warty dyskusji w formie obszerniejszej (należy się zastanowić, czy w ogóle wśród „dzieciaków” są talenty pokroju dawnego Magika, Eldo czy Tedego). Czekam więc na młodych, którzy rozpieprzą ten dyktat trzydziestoparolatków, jak to było pod koniec lat 90-tych ubiegłego stulecia…
- A teraz wydajesz?
- Wreszcie odetchnąłem, nie zamykam się w jednym muzycznym kierunku. Wydałem tak różne płyty jak Yugopolis, z plejadą polskich artystów, trip-hopowy Milkshop (także z Tobą), pierwszą solową płytę Marka Piekrczyka z TSA, nową Kobranockę... 
- To byli idole naszej młodości...
- W życiu bym nie powiedział, że kiedyś nagrają płytę dla mojej wytwórni...(śmiech) A dziś? Wydałem właśnie płytę, z której jestem szczególnie dumny- Yugopolis 2. Pracowałem przy niej 2 lata- ale warto było. Piosenka promująca ten album- "Ostatnia nocka" osiągnęła szczyt listy przebojów w Trójce, ale o dziwo też list w stacjach komercyjnych, jak Zetka i RMF- mimo, że ta druga rozgłośnia na początku w ogóle nie chciała jej grać. Przypomina Ci to coś??? (śmiech) Płyta w swym sprzedażowym debiucie od razu osiągnęła drugie miejsce sprzedaży w Polsce, a po tygodniu pokryła się złotem. I wiesz...? Przy niej też współpracowałem z hip-hopowcami. Ten Typ Mes napisał słowa do drugiego singla z albumu- "Dzień pomyłek" Krzyśka Kiljańskiego, a Magiera zrobił muzycznie cały jeden numer. Jak widzisz- z niektórymi utrzymuję nadal koleżeńsko-biznesowe kontakty. Aha i na koniec prostuję- nie jeżdżę złotym mercedesem tylko zwykłym avensisem...(śmiech)
 
Warszawa, 31 października 2011r.
 

Zobacz także

15 kwietnia 2000 roku powstało Centralne Biuro Śledcze. Ma świetną opinię. Czy zasłużenie?

15 kwietnia 2000 roku powstało Centralne Biuro Śledcze. Ma świetną opinię. Czy zasłużenie?

U byłych funkcjonariuszy z Centralnego Biura Śledczego, można zauważyć coś wspólnego. Frustracja i żal noszony głęboko w sercu, to cecha łącząca wielu Cebosiaków. Ci ważniejsi raz w roku spotykają się na spotkaniach byłych funkcjonariuszy, ostro piją, snują wspominki i zdarza się, że wylewają żółć na byłych kolegów i przełożonych. Towarzyszy im poczucie krzywdy. Noszą je i ci skrzywdzeni i ci rzekomo krzywdzący – każdy kiedyś dostał po łapach. – Taka instytucja – mówi filozoficznie jeden z policyjnych emerytów (46 lat). – Każdy każdego chce przechytrzyć, zrobić na jego plecach własną karierę. Wpadasz w kłopoty, jesteś sam. Koledzy patrzą w inną stronę, jakby już cię nie było, a szefowie rzucają cię na ofiarę. Oni są czyści, chcieli dobrze, to tylko ty zawiniłeś!

Wszystko spalili w jedną noc! Drugi zwiastun filmu

Wszystko spalili w jedną noc! Drugi zwiastun filmu "Człowieka z Lasu. Polska Lokalna" (wideo)

Drugi zwiastun filmu Sylwestra Latkowskiego "Człowiek z Lasu. Polska lokalna." Scenariusz i reżyseria: Sylwester Latkowski, zdjęcia: Piotr Piesiak, dźwięk: Michał Leśniewski, muzyka: Piotr Krakowski. Realizacja zwiastuna: Marcin Dziel.

Archiwum bloga, rok 2006 (2)

Dwukrotnie w „Konfrontacji” poruszano sprawę zamordowanego śledztwa. Spotkało się to z atakiem Kieresa i Kleszy z IPN. Skargą złożoną na mnie do prezesa TVP Jana Dworaka. Ale moje problemy są żadnymi, przy szykanach, przyprawianiu gęby „o

Zdrojewski, minister bez twarzy?

Zdrojewski, minister bez twarzy?

Minister kultury Bogdan Zdrojewski powiedział:"Niepodpisanie ACTA to sygnał, że jesteśmy z piratami." Śmiać się czy płakać, nie wiem? Wiem na pewno - Niektórzy golą się rano bez lustra, taką umiejętność wydaje się posiadać minister Zdrojewski.

Polecam

NEWSLETTER

WIDEO

Polecam

WIDEO

WIDEO

copyrights: SYLWESTER LATKOWSKI, LATKOWSKI.COM

Zastrzegamy sobie prawo zmiany tytułów, skracania i redagowania nadsyłanych tekstów. Nie ponosimy odpowiedzialności za treść ogłoszeń.

Istnieje możliwość cytowania fragmentów tekstów wyłącznie z podaniem źródła - latkowski.com.

W przypadku większych cytatów i całych tekstów wymagana jest zgoda.