2011-10-20 Stracił firmę i prywatny majątek
Mirosław Ciełuszecki biznesmen z Podlasia, stracił firmę wartą wraz ze spółkami zależnymi 60 mln złotych, nie licząc 10 mln zł prywatnego majątku.
- Chłopcy chcieli, żeby się z nimi dzielić. A ja głupi na to nie wpadłem. Wróciłem z Ameryki do wolnego kraju i chciałem po prostu biznes robić – mówi.
Był dwa razy aresztowany. Spędził w areszcie 8 miesięcy. Po 8 latach, sprawa trafiła do ponownego rozpoznania. Jego spółka Farm Agro Planta, zajmowała się importem soli potasowej z Białorusi. Dysponowała własnym portem przeładunkowym z doprowadzonymi szerokimi torami. Doradzał mu m.in. Marek Karp, założyciel i dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. Karp wymyślił, że można na Białoruś eksportować nasze kombajny górnicze z likwidowanych wówczas kopalń, sprowadzając w barterze sól potasową. Było to strategiczne posunięcie, zapewniało Polsce na lata dostęp do taniego surowca jeszcze przed wejściem do UE, która regulowała ten rynek. Marek Karp przekonał do pomysłu m.in. ówczesnego premiera Jerzego Buzka i ministra gospodarki Janusza Steinhoffa.
Zobacz także

O swoich szefach - czwarta cześć rozmowy z autorem powieści "Nielegalni"
Nowek potrafił wspaniale dbać o interesy firmy. Był świetny w tym. Ale szefem był złym, nie on jeden. Z resztą wpasował się w rządy specjokracji IV RP.

Komendancie Działo, nie strzelaj do dziennikarzy, zajmij się właściwym nadzorem swego garnizonu!
Przecieram oczy ze zdumienia czytając komunikat komendy wojewódzkiej policji w Katowicach. Komendant Dariusz Działo chce ścigać redaktora naczelnego „Super Expressu” Sławomira Jastrzębowskiego, za ostry, ironiczny komentarz, w którym odniósł się do pomyłkowego i brutalnego wejścia funkcjonariuszy śląskiej policji do mieszkania w Katowicach. Komendant Działo ujawnia, że składa do Prokuratury Okręgowej w Katowicach zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znieważenia wszystkich śląskich policjantów.
Zabić Papałę
Książka i film o sprawie zabójstwa generała Marka Papały.
Archiwum bloga, rok 2004 (2)
I.S.: Przeprowadził pan ostatnio rozmowy z Tomaszem Lisem, dziennikarzem wyrzuconym z TVN, i z Mariuszem Walterem, jego szefem. Po czyjej pan jest stronie? Piotr Najsztub: Ja opowiadam się za show - za tym, aby historia między nimi miała dalszy ciąg



