2011-12-10
Karp i podsłuchy
Wnioski prokuratora generalnego, że ustawowe zapisy o stosowaniu podsłuchów są niekonstytucyjne, są smutne, żyjemy w kraju na podsłuchu.
Prokurator generalny wydał ostatnio okólnik "jak traktować świątecznego karpia". I trudno nie odmówić racji Romanowi Giertychowi, który kpiąc sobie w liście otwartym do Andrzeja Seremeta pisze:
„Zwracam się do Pana Prokuratora z publicznym apelem o szczególne zainteresowanie podległej Panu instytucji niepokojącym wzrostem przestępczości w szkołach i ogólnie - wśród nieletnich w naszym kraju. Ośmielam się mieć wątpliwości, czy kierowana przez Pana prokuratura z należytą starannością rejestruje wszystkie tego typu przypadki naruszenia prawa, wyciąga stosowne konsekwencje wobec ich sprawców oraz przeciwdziała stale powiększającemu się obszarowi patologii społecznej w tym zakresie.
Do napisania tego listu w sposób bezpośredni zmotywowała mnie informacja podana w środkach masowego przekazu,jakoby Pan Prokurator ze szczególną troską pochylił się nad losem hodowlanych karpi i wydał stosowne instrukcje dla prokuratorów w całym kraju dotyczące postępowania wobec osób „niehumanitarnie” obchodzących się z tym gatunkiem ryb w okresie przedświątecznym.
Panie Prokuratorze!
Statystyki policyjne informują, że w roku 2010 ogólna liczba podejrzanych nieletnich wyniosła ponad 51 tysięcy. Policja przypisała podejrzanym nieletnim 100 425 (ponad sto tysięcy!) przypadków naruszenia prawa, czyli aż o 15 405 więcej niż w roku poprzednim. Oznacza to wzrost na poziomie 18,1 %. To największa liczba czynów karalnych popełnionych przez nieletnich przez ostatnich 20 lat.
(…)
Z tym większym zażenowaniem przyjąłem informację, że wysłał Pan do prokuratorów w całym kraju specjalne 4-stronicowe pismo, w którym napisał, jak humanitarnie postępować ze świątecznym karpiem. Przyłączam się do głosu wielu prokuratorów, że takie zachowanie prokuratury po prostu ich ośmiesza. Sformułowania zalecające, by w czasie „unieruchamiania, ogłuszania i uboju” ryb należało je chronić „przed bólem, stresem i cierpieniem”, na tle tylu ważnych problemów z przestępczością w kraju brzmią jak ponura groteska. Tym bardziej, że swoją instrukcją angażuje Pan prokuratorów w całym kraju, w tym szefów Prokuratur Apelacyjnych, a za ich pośrednictwem podległych im Prokuratorów Okręgowych i Rejonowych.”
Dlatego z pozytywnym zaskoczeniem przeczytałem dzisiaj stanowisko prokuratora generalnego dla Trybunału Konstytucyjnego, że ustawowe zapisy o stosowaniu podsłuchów przez służby specjalne oraz o ich dostępie do billingów obywateli są niekonstytucyjne.
Polecam lekturę 99-stronicowego stanowisko, podpisane w imieniu Andrzeja Seremeta przez jego zastępcę Roberta Hernanda.
Wnioski są smutne, żyjemy w kraju, gdzie każdy może być dowolnie podsłuchiwany i inwigilowany przez każdą z dziewięciu służb, która do tego ma uprawnienia.
Zobacz także
Akt oskarżenia sporządzała prokurator na progu kariery. Żaden z doświadczonych śledczych nie chciał się pod nim podpisać. Sąd uznał, że złamane zostało prawo do obrony.
Dziennikarz TVP Waldemar Milewicz mógł zostać zabity w Iraku przez przypadek. Zgubić go miała zbieżność nazwisk. Nazywał się tak samo, jak handlarz bronią - ujawnia Cezary Gmyz i Marek Pyza w "Uważam Rze", powołując się na informacje z archiwów WSI, odkryte przez członków komisji weryfikacyjnej.
Kiedy przez chwilę spojrzałem na Macieja, pomyślałem, że za chwile wybuchnie. Twarz miał bladą, zmęczoną, spiętą. Oby dotrwał do wystawy, pomyślałem.
Sylwester Latkowski przygląda się znanym ludziom, którzy przeżyli załamanie kariery. Znany dokumentalista (nakręcił m.in. "Blokersów" i "Zabić Papałę") przepytuje zarówno dawne gwiazdy, które nie mogą albo nie chcą wrócić na szczyt, jak i te postaci, którym udało się podźwignąć. Wszyscy decydują się na szczerą rozmowę z Latkowskim. Nie po to, żeby się skarżyć - po prostu chcą opowiedzieć swoją historię.