
Wizyta w wydawnictwie Czarna Owca i akceptacja okładki książki, którą pisze z Piotrem Pytlakowskim. Planowana premiera w maju na Targach Książki w Warszawie.


Kolejny idiota według Niesiołowskiego nie zgadzający się na ACTA - Mieczysław Maruszkiewicz. Tak uzasadnia dla dziennika.pl: "Złożyłem na ręce Pana Ministra Michała Boniego rezygnację z funkcji Przewodniczącego Rady oraz członkostwa w tej Radzie. Rezygnacja jest reakcją na podpisanie przez Pana Premiera Rządu RP upoważnienie dla polskiej ambasador w Japonii do przyjęcia umowy ACTA oraz podpisanie tej umowy przez Panią Ambasador."


Sprawozdawca umowy ACTA, deputowany Parlamentu Europejskiego Kader Arif też oszalał (wg Niesiołowskiego przeciwnicy ACTA to idioci) - zrezygnował by zamanifestować sprzeciw wobec trybu wprowadzania umowy i zagrożeń, jakie jego zdaniem pociąga. Procedowanie w tej sprawie nazwał "masakaradą"


Najsłabsza w proteście przeciw Acta jest Warszawa (jakaś garstka protestuje, w porównaniu do innych mniejszych miast w Polsce), ale taka jest Warszafka.


Minister kultury Bogdan Zdrojewski powiedział:"Niepodpisanie ACTA to sygnał, że jesteśmy z piratami." Śmiać się czy płakać, nie wiem? Wiem na pewno - Niektórzy golą się rano bez lustra, taką umiejętność wydaje się posiadać minister Zdrojewski.


Nie rozumiem języka nienawiści do Zbigniewa Hołdysa, jaki rozlał się w internecie. Za co? Za odmienny pogląd? Walcząc o wolność w internecie, możliwość wyrażania swobodnie swoich poglądów nie uznajmy, że Hołdys ma prawo do własnego zdania? To o co właściwie walczymy?

W komendzie stołecznej po nominacji Mirosława Schossler fala wniosków o przejście na emeryturę. Jak poinformowało "Życie Warszawy", w piątek i poniedziałek złożyło je kilkunastu najbardziej doświadczonych policjantów z kadry kierowniczej.


Należy walczyć z piractwem, ale nie poprzez ograniczanie wolności w internecie i inwigilację internautów, a takie zagrożenie stwarzają regulacje ACTA (czyli Anti-Counterfeiting Trade Agreement).


Fragment rozmowy między prezydentem a biznesmenem Sławomirem Julke, od której zaczęła się afera sopocka Jacek Karnowski opublikował na swoim blogu. Karnowski pisze:


Wyłączono mnie na kilka godzin w szpitalu i kiedy wróciłem do żywych, usłyszałem, że cyrk zamienił się w farsę. Poseł Janusz Palikot zamiast blanta zapalił kadzidełko cannabis o zapachu marihuany. A wszystko to działo się pod nadzorem marszałka Sejmu Ewy Kopacz (odegrała starą rolę mocnej kobiety) i prokuratora krajowego Andrzeja Seremeta. Żadna ze stron nie ma poczucia obciachu.

Jerzy Miller, były szef MSWiA, a obecny wojewoda małopolski, to nadmiernie nadymany balon - niby apolityczny urzędnik, fachowiec, propaństwowiec. Ale schodzi z tego balonu powietrze. (refleksja po jego dzisiejszym wywiadzie dla Gazety Wyborczej).


W pewnym momencie okazało się, że to między nimi jest konflikt i to bardzo poważny.Nawet miałem chwile załamania, kiedy myślałem, że książki nie dokończę. Zrobiłem jednak rzecz najsensowniejszą - nie wziąłem żadnej ze stron, oddałem im głos. Pokazuję go z punktu widzenia neutralnego obserwatora czy - jak to potem usłyszałem - psychoterapeuty, który wysłuchuje stron i stara się wszystko przedstawić w miarę prawdziwie.
copyrights: SYLWESTER LATKOWSKI, LATKOWSKI.COM
Zastrzegamy sobie prawo zmiany tytułów, skracania i redagowania nadsyłanych tekstów. Nie ponosimy odpowiedzialności za treść ogłoszeń.
Istnieje możliwość cytowania fragmentów tekstów wyłącznie z podaniem źródła - latkowski.com.
W przypadku większych cytatów i całych tekstów wymagana jest zgoda.